fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

NSA: starosta oceni przewoźnika na podstawie aktualnych dowodów

Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki
Starosta ukarał przewoźnika za zatrzymywanie się na przystankach poza rozkładem jazdy. Później, przed sądem, przewoźnik przedstawił nową licencję, która uwzględniała te przystanki. NSA utrzymał karę, bo kontroler nie musi poszukiwać dowodów w nieskończoność
Starosta nałożył karę pieniężną w kwocie 3000 zł na przedsiębiorstwo transportowe za zabieranie i wysadzanie pasażerów poza przystankami określonymi w rozkładzie jazdy.
Starostwo przeprowadziło kontrolę na linii komunikacyjnej na terenie powiatu, w wyniku której stwierdzono, że autobus wykonując regularny kurs zatrzymał się za przystankiem autobusowym, by zabrać pasażerów. Korzystał także na całej trasie przejazdu z przystanków, na których nie było informacji o realizowanym rozkładzie jazdy. Kierowca kontrolowanego autobusu przyznał, że zatrzymał się za przystankiem, a także że korzystał z przystanku nie objętego rozkładem jazdy.
Właściciel firmy odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a potem wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w której wskazał, że kontrolowany rejs nie był realizowany na „powiatowej" linii komunikacyjnej,  lecz na innej linii komunikacyjnej, na którą zezwolenia udzielił mu wójt. Do skargi dołączył kopię zezwolenia wójta. WSA jednak przyznał rację staroście i orzekł, że przedsiębiorca naruszył obowiązki związane z wykonywaniem działalności związanej z przewozem drogowym. Wówczas właściciel firmy złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skarżący utrzymywał, że transport w dniu kontroli był wykonywany na linii „gminnej", a nie na „powiatowej" i dlatego starosta nie był upoważniony do kontroli kursu. Zarzucił WSA, że ten nie uwzględnił zezwolenia wydanego przez wójta. Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał decyzję WSA i orzekł w wyroku z 28 czerwca 2011 r. (sygnatura akt: II GSK 631/10), że kierowca autobusu naruszył warunki zezwolenia „powiatowego", zatrzymując się w miejscu nie wyznaczonym na przystanek dla kontrolowanej linii. Zdaniem sądu na zmianę oceny pokontrolnej nie mogła wpłynąć treść zezwolenia udzielonego przez wójta. Głównie dlatego, że ta została przedłożona dopiero w skardze do WSA, a także dlatego, że została ona wydana dokładnie w tym dniu, kiedy odbyła się kontrola. Zezwolenia od wójta nie okazał również kierowca zatrzymanego w trakcie kontroli pojazdu, co może wynikać z faktu – w ocenie sądu – że kierowca nic nie wiedział o nowym zezwoleniu. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił w uzasadnieniu, że zgodnie z art. 77 k.p.a. organ administracji publicznej jest zobowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, co nie oznacza stwierdził sąd - że jest on zobowiązany do poszukiwania dowodów w nieskończoność. Podstawa prawna: - ustawa z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 z późn. zm.), - ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA