fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Londyńskie starcie oligarchów

Iwona Trusewicz
Pozywający Borys Bierezowski i pozwany Roman Abramowicz osobiście stawili się dziś w londyńskim sądzie najwyższym. Pierwszy domaga się od drugiego 5,5 mld dol.
Dziś rozpoczął się proces, który może udowodnić osobiste powiązania oligarchy Abramowicza z premierem Putinem. Właściciel Chalsea bardzo chciał go uniknąć, ale sąd odrzucał jego argumenty.
Były oligarcha Borys Bierezowski zarzuca swojemu byłemu partnerowi w interesach, że na początku poprzedniej dekady, zmusił go do sprzedaży pakietów akcji koncernu paliwowego Sibnieft i aluminiowego Rusal po zaniżonej cenie. Teraz domaga się od Abramowicza rekompensaty ponad 5 mld dol..
Bierezowski twierdzi, że sprzedał posiadane akcje poniżej wartości, bo obawiał się, że w wypadku odmowy Abramowicz uruchomi swoje układy z ówczesnym prezydentem Władimirem Putinem, by w ogóle odebrać mu papiery. Jak podaje agencja Nowosti, adwokat Bierezowskiego Lawrence Rabinovitts wyliczył, że milioner domaga się 5 mld dol. dopłaty za akcje Sibnieft i 564 mln dol. za Rusal. „ Najważniejsze będzie ustalenie wzajemnych relacji między Bierezowskim a Abramowiczem. Czy byli partnerami i przyjaciółmi jak twierdzi pierwszy, czy też były to relacje czysto biznesowe, oparte na rachunku ekonomicznym jak wyjaśnia drugi - mówił adwokat. Bierezowski przyjechał do sądu sam swoim Land Roverem na pół godziny do rozprawy. Siedział w aucie aż zajechał Abramowicz ze swoją świtą (ochrona, doradcy, adwokaci). Na sali było tłumaczenie synchroniczne na rosyjski. Abramowicz ze świtą, choć od lat mieszka w Anglii, słuchał procesu przez słuchawki; Bierezowski, także mieszkający tu od 10 lat - nie korzystał z tłumaczenia. Prowadząca sprawę sędzina Elisabet Gloster zapowiedziała, że przesłuchania potrwają co najmniej 16 tygodni.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA