Giełda

GPW: Amerykanie zdopingowali kupujących

Bloomberg
Seria korzystnych danych makroekonomicznych zapewniła w czwartek wzrosty na światowych parkietach. Giełda w Warszawie zyskała 0,63 proc.
Czwartkowa sesja zaczęła się wyjątkowo niemrawo. Inwestorzy nie spieszyli się do kupowania akcji co spowodowało, że tabele giełdowe przystroiły się w czerwony kolor. Spadki nie były jednak duże. Towarzyszyły im też niewielkie obroty.
Sytuacja na parkietach zaczęła się zmieniać już po kilkudziesięciu minutach. Do kupowania akcji zachęcił inwestorów niemiecki Bundestag, który (wprawdzie zgodnie z oczekiwaniami) przegłosował reformę Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). Instytucja, dzięki wprowadzonym zmianom, będzie mogła skupować papiery dłużne państw, które popadły w kłopoty finansowe. To jeden ze sposobów na walkę z kryzysem eurolandu. W reakcji indeksy na parkietach naszego kontynentu szybko zaczęły zyskiwać na wartości i przeszły gładko na zieloną stronę. Po południu entuzjazm inwestorów nieco osłabł. Zmiany w EFSF bynajmniej nie rozwiązały przecież kłopotów fiskalnych w strefie euro ale jedynie sprawią, że ewentualne wstrząsy będą miały łagodniejszy charakter. Gracze zaczęli zamykać pozycje w akcjach przez co indeksy w Europie spadły pod kreskę. Nasz parkiet dzielnie opierał się przecenom (WIG nie spadł w strefę ujemną) bo skala wyprzedaży nie była aż tak duża jak na Zachodzie.
Drugi impuls do kupowania akcji pojawił się po południu. Amerykanie poinformowali, że PKB w II kwartale (dane po ostatecznej weryfikacji) był o 1,3 proc. wyższy niż rok wcześniej. Analitycy liczyli, że zmiana sięgnie 1,2 proc. Drugim pozytywnym bodźcem była informacja o liczbie nowych bezrobotnych na amerykańskim rynku pracy. Kolejne dobre wiadomości dotyczyły rynku pracy. W poprzednim tygodniu liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 391 tys. wobec oczekiwanych 420 tys. Tydzień wcześniej do urzędów pracy zwróciło się aż 428 tys. bezrobotnych. Informacje sprawiły, że początek sesji na parkiecie w Nowym Jorku wypadł bardzo okazale. Indeksy zyskiwały przeszło 1 proc. Na fali ogólnej poprawy nastrojów skorzystały również rynku europejskie, które ponownie ruszyły w górę. Po południu giełda niemiecka zyskiwała 0,7 proc. a francuska 0,9 proc. Jeszcze lepiej prezentował się parkiet warszawski. Na zamknięciu WIG znalazł się na wysokości 38264 pkt. co oznaczało 0,63-proc. wzrost. WIG 20 zwyżkował o 0,33 proc. do 2188 pkt. Zwyżka byłaby znacznie większa gdyby nie spore zlecenia sprzedaży akcji KGHM. PGNiG i Telekomunikacji Polskiej, które trafiły na rynek w ostatniej fazie notowań i pociągnęły w dół kursy wymienionych firm. Przez cały dzień właściciela zmieniły papiery za prawie 1,3 mld złn zł czyli 24 proc. więcej niż w środę. Szczególnym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się w czwartek akcje najbardziej przecenionych w poprzednich tygodniach spółek czyli: GTC (podrożało o 5,2 proc.), Asseco Poland (4,7 proc.) i Getin Holdingu (4,3 proc.). Najgorszą inwestycją wśród dużych spółek był Kernel, który spadł o 4,8 proc. Na rynku walutowym, dzięki interwencjom BGK, złoty odrobił część strat z poprzedniego dnia. Skala aprecjacji była jednak daleko mniejsza niż w piątek, gdy BGK przeprowadzał podobne operacje. Po południu euro kosztowało 4,4170 zł. Dolar był wyceniany na 3,2370 zł a frank na 3,6210 zł.
Źródło: ekonomia24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL