Telewizja

Shrek Trzeci - recenzja filmu o Shreku

TVN
Zielony ogr ma zostać ojcem i królem. Jednak żadna z tych ról mu nie pasuje.
Shrek wkroczył do świata bajek z pozycji kpiarza i outsidera, ale filmy z jego udziałem zdobyły tak dużą popularność, że wkrótce stał się zieloną maskotką popkultury.
„Shrek Trzeci" nawiązuje do tej sytuacji. Ogr najchętniej spędziłby resztę życia na bagnie, w towarzystwie Fiony, ale bez dodatkowych obciążeń i zobowiązań. Dlatego wpada w panikę, gdy dowiaduje się, że ukochana chce wziąć z nim ślub. A na dodatek jest w ciąży. Shrek statecznym ojcem małych ogrzątek? Dla kogoś, kto dotychczas szydził z konwencji kina familijnego, to sytuacja nie do pomyślenia. Na dodatek umiera król Harold, władca Zasiedmiogórogrodu i ojciec Fiony. Następcą powinien zostać jego zielonoskóry zięć. Ale ta rola kompletnie skrępowałaby Shrekowi ruchy. Postanawia więc poszukać kogoś na swoje miejsce. Razem z przyjaciółmi – Osłem i Kotem w Butach rusza statkiem na poszukiwania kuzyna Fiony księcia Artura.
Fabuła trzeciej części Shreka przypomina komedię obyczajową o niedojrzałych emocjonalnie trzydziestolatkach, którzy najchętniej przez całe życie pozostaliby dużymi dziećmi. Oczywiście, nie zabrakło również nawiązań do baśniowej klasyki i arturiańskich legend. Książę Artur nie jest w filmie nieustraszonym władcą, ale zahukanym nastolatkiem, z którego naśmiewają się rówieśnicy. Twórcy zakpili też z wizerunku Merlina opisywanego w średniowiecznych podaniach jako wszechpotężnego maga. Tu okazuje się kimś w rodzaju hippisowskiego guru zbyt często mylącego zaklęcia. Można narzekać, że w porównaniu z poprzednimi filmami cyklu „Shrekowi Trzeciemu" brakuje chwilami wyrafinowania. Żarty bywają zbyt dosadne. Ale mimo wszystko – dla dzieci i rodziców pozycja obowiązkowa. Shrek Trzeci | tvn | 20.00 | PIĄTEK | 16.10 | NIEDZIELA
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL