Giełda

W południe indeksy na GPW zyskiwały na wartości

AFP
Na półmetku czwartkowej sesji warszawska giełda zyskuje 0,63 proc. w porównaniu ze środą. Na innych parkietach Europy również dominują wzrosty ale mniejsze
Czwartkowa sesja, mimo słabego początku, na razie przebiega po myśli inwestorów, którzy mają akcje w portfelach lub długie pozycje na kontraktach terminowych. O godz. 13.00 indeks WIG zyskuje 0,63 proc. i jest na poziomie 38264 pkt. WIG 20 rośnie o 0,71 proc. do 2196 pkt. Obroty, po bardzo słabym początku, wynoszą 0,54 mld zł co stanowi 52 proc. obrotów z poprzedniego dnia.
Za dobrą postawę warszawskiego parkietu odpowiadają instytucje finansowe. Liderami wzrostów są w czwartek Getin (zyskuje ponad 2 proc.) i Pekao. Peleton z firm z ekstraklasy zamyka, taniejący 4,7 proc., ukraiński Kernel. Ze spółek nieco mniejszych warto wyróżnić prawie 5-proc. wzrost kursu Boryszewa, któremu towarzyszą spore obroty. Bardzo słabo, tracąc ponad 11 proc., prezentuje się Midas. Na innych parkietach europejskich, mimo solidnych zwyżek przed południem, dominują jednak spadki. Giełda niemiecka i francuska tracą po 0,2 proc. a brytyjska o 0,5 proc. Taka postawa inwestorów wyraźnie dowodzi, że poranne zwyżki miały bardzo kruche podstawy. Do ich utrzymania nie wystarczyła nawet informacja, że niemiecki Bundestag przegłosował reformę Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, która ma być sposobem na walkę z kryzysem finansowym eurolandu (instytucja będzie mogła skupować papiery dłużne państw, które popadły w kłopoty finansowe). Podobnie inwestorzy obojętnie podeszli do informacji, że Włochom udało się uplasować całą pulę obligacji wystawionych dzisiaj na sprzedaż. Była warta 7,9 mld euro. Większą uwagę przywiązywano bowiem do faktu, że rentowność papierów po raz kolejny wzrosła.
Druga część dnia nie powinna przynieść większych zmian na rynku. Notowania kontraktów na najważniejsze indeksy giełdy nowojorskiej sugerują, że handel na tamtejszym parkiecie zacznie się na niewielkich plusach. Na rynku walutowym w południe złoty oddał większą część porannych zysków. Euro kosztuje 4,4310 zł, frank 3,6340 zł a dolar 3,2560 zł.
Źródło: ekonomia24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL