Lekarze i pielęgniarki

Badania zdrowia Polaków

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Lekarze sprawdzą zdrowie 10 tysięcy osób ze Świętokrzyskiego. Pomoże to ustalić przyczyny chorób
To największy tego typu projekt w Polsce. Lekarze badają u mieszkańców Świętokrzyskiego: ciśnienie, styl życia, stosunek do alkoholu czy papierosów. Biorą próbki krwi i moczu – będą zamrożone przez kolejnych kilkadziesiąt lat.
– Zebranie informacji o zdrowiu tak dużej grupy dorosłych pozwala stworzyć bazę do dalszych badań. Te osoby będą w przyszłości badane co trzy – pięć lat i będziemy sprawdzać, co się w zdrowiu tej populacji zmienia – mówi Marta Mańczuk, epidemiolog z Centrum Onkologii w Warszawie i koordynator projektu PONS. Podobne badanie obejmujące 2 tysiące osób prowadzone jest we Wrocławiu. To część międzynarodowego projektu PURE. Rozpoczęło się trzy lata temu i teraz jego uczestnicy przechodzą je po raz drugi.
Dziś w Centrum Onkologii naukowcy zaprezentują dane o zdrowiu kilku tysięcy osób, które zebrali do tej pory. Po co badać ludzi tak długo? Mańczuk opowiada, że zebrane materiały ułatwią naukowcom znalezienie zależności między zdrowiem ludzi a ich stylem życia i czynnikami ryzyka, na które są narażeni  (np. dym papierosowy, zanieczyszczenie środowiska). W przyszłości mogą pomóc wykazać, że jakiś czynnik ryzyka, o którym nawet dziś nie wiemy, jest szkodliwy dla zdrowia. – Medycyna rozwija się tak szybko, że dzisiaj nawet trudno nam sobie wyobrazić, jakie zależności pokaże nasze badanie – mówi Mańczuk. Epidemiolodzy tłumaczą, że wiedza o przyczynach chorób, którą mamy dziś, pochodzi w dużej mierze z badań tego typu. – Najbardziej znane jest to prowadzone wśród lekarzy od 50 lat w Wielkiej Brytanii. To dzięki niemu udowodniono zależność między paleniem tytoniu a występowaniem wielu nowotworów – mówi Mańczuk. W Wielkiej Brytanii regularnie badane jest zdrowie grup liczących nawet milion osób. Podobnie jak w badaniu PONS gromadzony i przechowywany przez lata jest materiał biologiczny: mocz i krew. – Wnioski płynące z badań naukowych prowadzonych na szeroką skalę ułatwiają planowanie działań zdrowotnych – tłumaczy Jan Bondar, rzecznik GIS. Dzięki nim państwo może wprowadzić programy profilaktyczne, np. ostrzegające przed paleniem. Może też wprowadzać prozdrowotną politykę fiskalną. W Europie to rozwiązanie stosują np. Węgry, które w obawie przed epidemią otyłości obłożyły wyższym podatkiem niezdrową żywność. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki s.szparkowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL