Giełda

W piątek od rana inwestorzy znowu sprzedawali akcje KGHM

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Piątkowa sesja na GPW rozpoczęła się na poziomach zbliżonych do czwartkowych zamknięć. Indeks WIG tracił 0,13 proc. ale szybko pogłębił straty
Inwestorzy europejscy stosunkowo łatwo podnieśli się po czwartkowej masakrze, w trakcie której indeksy spadły o 4-5 proc. i znalazły się na najniższych poziomach od przeszło dwóch lat. Na ratunek rynkom kapitałowym ruszyli bowiem decydenci z grupy G20. Ministrowie finansów oraz bankierzy centralni w wydanym oświadczeniu zakomunikowali, że zwiększą wysiłki ukierunkowane na walkę z kryzysem finansów publicznych w eurolandzie oraz spowolnieniem gospodarczym. Istotną częścią komunikatu była zapowiedź zwiększenia elastyczności Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej.
Wiadomość nie miała co prawda większego wpływu na czwartkowe notowania w Stanach Zjednoczonych, gdzie indeksy dalej mocno traciły na wartości (S&P 500 zniżkował ponad 3 proc.) ale już w przypadku parkietów azjatyckich skutkowała ograniczeniem wyprzedaży. Giełda z Szanghaju i Hongkongu straciły w piątek mniej niż 1 proc. Na naszym kontynencie wpływ komunikatu był jeszcze bardziej widoczny. Najważniejsze parkiety Europy zaczęły dzień na zielono choć z pewnością można to po części przypisać odreagowaniu wcześniejszych wyprzedaży (indeksy spadły w okolice dwuletnich dołków). Francuski CAC 40 zyskiwał na otwarciu 1,4 proc. DAX rósł o 1,1 proc. w brytyjski FTSE 250 o 0,6 proc.
W Warszawie notowania rozpoczęły się na poziomach zbliżonych do czwartkowych zamknięć. WIG tracił 0,13 proc. do 36801 pkt. WIG 20 zniżkował o 0,31 proc. do 2116 pkt. Warto zwrócić uwagę, że na tym poziomie przebiega ważne wsparcie, którego przełamanie otwiera drogę do dalszych spadków a ich minimalny zasięg można określić na 2030-2060 pkt. Pozostałe indeksy warszawskiego parkietu zaczęły piątek od niewielkich wzrostów. Sytuacja na GPW wyglądałaby w piątek rano zupełnie inaczej gdyby nie trwająca drugi dzień wyprzedaż akcji KGHM. W czwartek papiery miedziowego koncernu spadły o 13 proc. z powodu przeceny na rynku miedzi i srebra (co jest pochodną obaw o koniunkturę gospodarczą na świecie). W piątek rano KGHM tracił na otwarciu 3 proc. ale już po dziesięciu minutach przecena sięgała 6 proc. a akcje wyceniano na niespełna 132 zł. Skutkowało to pogłębieniem przeceny WIG 20, który o godz. 9.10 tracił 1,5 proc. Najlepszą inwestycją wśród firm z ekstraklasy był w piątek Kernel, który rósł przeszło 2 proc. Dzisiejszy kalendarze publikowanych danych makroekonomicznych jest bardzo ubogi więc nie ma co liczyć, że pozytywnie wiadomości zmienią nastawienie inwestorów na rynkach globalnych. Na naszym podwórku o godz. 10.00 poznamy dane o sierpniowej sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. Pozytywne odczyty dają nadzieję na powstrzymanie wyprzedaży. Na rynku walutowym, po czwartkowej głębokiej wyprzedaży, złoty w piątek rano odrabiał straty do euro (o godz. 9.15 kosztowało 4,49 zł), dolara (3,3260 zł) i szwajcarskiego franka (3,6780 zł).
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL