fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Chleb drożeje, więc za przejazd taksówką też płacimy coraz więcej

Korporacje taksówkowe podnoszą stawki za przejazdy. Większość nawet najtańszych firm żąda teraz po 2 złote za kilometr.
Na przykład Tele Taxi podniosło właśnie cenę o 20 groszy.
– Niestety, nie mamy wyjścia. Sami kierowcy naciskają, by wprowadzać podwyżki, bo coraz mniej opłaca im się jeździć. Wszystko drożeje. Musieliśmy zwiększyć opłaty z 1,8 do 2 zł za kilometr. Ale firmy, które miały z nami umowy, dalej będziemy obsługiwać według starego cennika – mówi Leo Piński, konsultant z Tele Taxi.Od kilku dni Wawa – zaliczana dotąd do tańszych korporacji – liczy 2,2 zł za kilometr (wcześniej 2 zł). W ciągu ostatnich kilku tygodni opłaty podniosły też Taxi-Plus (z 1,8 do 2 zł), Super Taxi (z 1,8 do 2 zł), Volfra (z 1,6 do 1,9 zł), a nawet Grosik (z 1,4 do 1,6 zł). Bez podwyżki – 1,6 zł – jeździ Bayer, choć i tam kierowcy domagają się zmiany cennika.– Chleb drożeje, proszę pani. A taksówkarze muszą jeść, więc kalkulują, jak na ten chleb zarobić – mówi kierowca Wiesław Niesuchowski, prezes Taxi-Plus.
Najdrożsi przewoźnicy – m.in. MPT, Merc-Taxi – podwyżki nie planują, od dawna biorą 2,4 zł za kilometr. A to i tak nie jest najwyższa cena dopuszczona przez władze miasta. Kilka lat temu radni ustalili, że taksówkarze w dzień mogą liczyć sobie maksymalnie 3 zł za kilometr. Ale tylko indywidualni, niezrzeszeni kierowcy mają odwagę pobierać tak wysoką stawkę. Dziś konkurencja wśród taksówkarzy jest tak duża, że niemal każdy kierowca narzeka, że jeździ po kosztach.Mimo podwyżek na wielu stronach internetowych informujących o taksówkach w stolicy są nieaktualne cenniki. Na przykład według oficjalnego portalu turystycznego Warszawy (www.warsawtour.pl) Tele, Taxi-Plus czy Super Taxi wciąż pobierają 1,6 zł za kilometr. Warto więc przed zamówieniem sprawdzić ceny. W stolicy jest ponad 8 tys. licencjonowanych taksówkarzy i prawie 1,5 tys. chętnych do tej pracy. Czekają w kolejce po licencję, choć zdali już wszelkie egzaminy. Liczba zezwoleń wydawanych przez miasto jest bowiem ograniczona i nowi taksówkarze otrzymują je, dopiero gdy ktoś inny zrezygnuje. tyle licencjonowanych taksówek jeździ w Warszawie
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA