fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Leasing konsumencki bez zachęt podatkowych dla klientów

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Niewiele osób fizycznych jest zainteresowanych wzięciem w leasing np. samochodu. Wszystko przez to, że nie mogą w ten sposób obniżyć daniny
Od 1 lipca obowiązują nowe zasady rozliczania leasingu konsumenckiego skierowanego do osób fizycznych. Ma być on alternatywą dla kredytu bankowego. Dla konsumentów to rozwiązanie jest neutralne pod względem podatkowym. Nie muszą nic płacić fiskusowi, ale też nie odliczą kosztów.

Zalety i wady

– Nowe przepisy zniosły co prawda występujące wcześniej bariery podatkowe dla firm leasingowych, ale nie przyczyniły się do znacznego wzrostu zainteresowania tą formą leasingu. W naszej firmie jest to produkt niszowy, z którego dotychczas korzysta jedynie 2 proc. klientów – mówi Dorota Sutor z Masterlease, jednej z trzech firm oferujących tę usługę. Jak wyjaśnia, jedną z głównych zalet leasingu konsumenckiego są uproszczone procedury w porównaniu z tymi, których dopełnienia banki wymagają od osób ubiegających się o kredyt. Umowa może być zawarta na okres od 12 do 74 miesięcy, a po jej zakończeniu klient nie musi nabyć używanej rzeczy, np. samochodu (zależy to od jego decyzji).
Ponadto firmy leasingowe w związku z dużą liczbą transakcji mogą wynegocjować u producentów lub sprzedawców wyższe rabaty cenowe. Oferują też klientom dodatkowe korzyści, np. pakiet ubezpieczeniowy, usługi serwisowe czy wymianę opon. Usługi w pakietach oparte są na korzystniejszych stawkach dzięki współpracy ze sprawdzonymi punktami serwisowymi w całym kraju. – Przypuszczamy, że zainteresowanie leasingiem konsumenckim byłoby większe, gdyby ustawa pozwalała oferować klientom również korzyści podatkowe, jak w wypadku przedsiębiorców, którzy mogą wliczyć ratę leasingową do kosztów uzyskania przychodu – mówi Dorota Sutor.

Konflikt ustaw

Część firm deklaruje, że wprowadzi leasing konsumencki od przyszłego roku. – Czekamy na wejście w życie ustawy o kredycie konsumenckim – mówi Maja Lidke z Europejskiego Funduszu Leasingowego. Chodzi o nową ustawę z 12 maja 2011 r., która wejdzie w życie 18 grudnia i jest przyczyną wielu wątpliwości interpretacyjnych. – Ustawa niezbyt precyzyjnie implementuje dyrektywę o kredycie konsumenckim. Utrudni to ocenę, w jakich sytuacjach nowe przepisy mogą mieć zastosowanie do umów leasingu konsumenckiego. Dla firm z branży leasingowej może to oznaczać niepewność, czy oferowany produkt podlega czy też nie podlega przepisom ustawy o kredycie konsumenckim – mówi Dariusz Bucior, adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego KUL. Ustawa zakłada m.in. zwiększenie kwoty finansowania, do której stosowane będą regulacje ustawy o kredycie konsumenckim, z obecnych 80 tys. zł do 255 tys. 550 zł. Wprowadza też kilka nowych obowiązków informacyjnych dla kredytodawców, m.in. podawanie szczegółowych kosztów kredytu. Ponadto znosi obecny maksymalny 5-proc. limit kosztu kredytu. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.pogroszewska@rp.pl

Opinia

Marta Szafarowska, doradca podatkowy w MDDP Barierą powstrzymującą firmy leasingowe przed rozszerzeniem oferty o leasing konsumencki są niejasności związane z ustawą o kredycie konsumenckim, która wejdzie w życie 18 grudnia tego roku. Wątpliwości dotyczą zakresu umów leasingu, które byłyby kwalifikowane jako umowy o kredyt konsumencki. Jest to o tyle istotne, że nowa ustawa niesie ze sobą istotne rozszerzenie zakresu obowiązków informacyjnych. Wątpliwości budzą również przepisy odnoszące się do kredytu wiązanego i ich porównanie z przepisami kodeksu cywilnego odnoszącymi się do leasingu. Nie jest jasne, od kogo osoba biorąca dany towar w leasing miałaby dochodzić usunięcia jego wad, gdyby dostawca towaru nie wywiązał się ze zobowiązań w tym zakresie. Optymalnym rozwiązaniem byłoby dokonanie wykładni tych przepisów przez UOKiK. Zobacz też serwisy: » Prawo dla Ciebie » Konsumenci » Dobra Firma » Podatki i księgi » Podatek dochodowy » PIT i CIT » Leasing
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA