fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Piecha: żaden lek nie został dopisany w ostatniej chwili

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Poseł PiS, wiceminister zdrowia Bolesław Piecha oświadczył, że nikt z ministerstwa zdrowia, ani on sam, nie dopisał "w ostatniej chwili" żadnego leku na listę leków refundowanych. CBA sprawdza, czy wiceminister nie uległ lobbystom i monitoruje listy leków - nie wiadomo, od jak dawna.
Piecha spotkał się z minister zdrowia Ewą Kopacz w sprawie zmian na liście. Lista zostanie poddana szczegółowej analizie - zapewniła Kopacz. Po spotkaniu oboje nie chcieli ujawnić treści rozmowy. Zapewniali, że miała ona "charakter prywatny".
Minister Kopacz, na pytanie, czy Piecha przekonał ją do swoich racji, powiedziała: "to była rozmowa bardzo szczera i prywatna(...). Nie będę zdradzać jej szczegółów, bo gdyby ta rozmowa była tylko po to, by zrobić z niej show, to zaprosilibyśmy państwa do tego gabinetu". - Jestem przekonany, że wszystkie procedury, wszystkie dokumenty dostępne, pani minister przejrzała i jestem przekonany, że podejmie właściwą decyzję - mówił Piecha.
Jak podkreślił, ostatnie zmiany na liście leków refundowanych "nie są w interesie firm farmaceutycznych, ale jest to otwarcie w interesie pacjentów". Piecha odniósł się do medialnych doniesień w sprawie rzekomych nieprawidłowości przy wpisaniu na listę leków refundowanych iwabradyny - nowego leku na nadciśnienie koncernu Servier. Według poniedziałkowego "Dziennika", iwabradyna znalazła się na liście w kilka godzin po wizycie, jaką wiceministrowi Piesze złożyli przedstawiciele koncernu Servier. Z kolei poniedziałkowe "Fakty" TVN wyemitowały materiał, z którego wynikało, że Piecha spotykał się z przedstawicielem tej firmy farmaceutycznej nie tylko w ministerstwie (jak sam twierdził), ale też w kawiarni. Piecha oświadczył, że od początku iwabradyna była "w całej procedurze" związanej z wpisywaniem leków na listę leków refundowanych. Jak dodał, iwabradyna w październiku została poddana konsultacjom. Wiceminister powiedział, że powstało 50-60 opinii i "nikt nie kwestionował jej dopisania, poza Polskim Towarzystwem Farmaceutycznym". Przed konferencją prasową Piecha spotkał się z szefem klubu PiS Przemysławem Gosiewskim. Centralne Biuro Antykorupcyjne bada okoliczności dopisania w ostatniej chwili na listę leków refundowanych Iwabradyny, leku używanego przy schorzeniach serca - dowiedział się "Dziennik". Pojawiły się wątpliwości, czy były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha nie uległ naciskom lobbystów. "Dziennik" ujawnił, że lek Iwabradyna został dopisany do listy leków refundowanych kilka godzin po spotkaniu wiceministra Piechy z przedstawicielami producenta leku. - CBA od pewnego czasu monitoruje temat listy leków refundowanych - potwierdził dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak. - Na tym etapie niestety nie mogę się jeszcze podzielić naszymi ustaleniami - dodał. Nie wyjawił, od kiedy CBA zajmuje się listą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA