fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Ameryka produkuje światowych idoli pop, ale sama wciąż lubi tradycyjny rock i country

American Music Awards rozdane. Uroczysta gala w Los Angeles rozpoczęła za oceanem sezon nagród muzycznych
To pierwsza z trzech wielkich gal muzycznych odbywających się co roku w Stanach Zjednoczonych. Następne będą nagrody magazynu „Billboard” i przyznawane przez fachowców z branży muzycznej Grammy.
Amerykańskie Nagrody Muzyczne najlepiej odwzorowują sympatie słuchaczy, bo to oni przyznają wyróżnienia. W tym roku po raz pierwszy głosowali przez Internet. Listy nominowanych zostały wcześniej opracowane na podstawie wyników sprzedaży i popularności utworów w stacjach radiowych. Wybór amerykańskiej publiczności padł na młodych muzyków, którzy wystąpili w telewizyjnym programie „Idol”. Triumfy święci Carrie Underwood, która tym razem wygrała jako ulubiona artystka country, a jej album „Some Hearts” został ulubioną płytą tego gatunku, choć ukazał się dwa lata temu. Chris Daughtry w przeciwieństwie do Underwood „Idola” nie wygrał, ale to dzięki programowi zdobył w zeszłym roku popularność. Podczas gali odebrał trzy statuetki – dla ulubionego artysty, najlepszego debiutu i albumu roku w muzyce pop. W tej ostatniej kategorii pobił samego Justina Timberlake’a, którego album wygrał w kategorii soul i r&b, a on sam został ulubionym artystą pop.Popularność Underwood i Daughtry’ego, w przeciwieństwie do fenomenu Timberlake’a czy Fergie, tegorocznej zdobywczyni tytułu ulubionej artystki pop, nie promieniuje na inne kontynenty i żadne z nich nie ma szans na tytuł uniwersalnego idola. Jednak ich sukces w ojczyźnie jest ogromny. W ciągu miesiąca od premiery albumu „Daughtry” rozszedł się w milionie egzemplarzy. Debiut Carrie Underwood „Some Hearts” sprzedał się w ponadsześciomilionowym nakładzie. A amerykański „Idol” wyniósł do sławy także pochodzącą z Teksasu Kelly Clarkson, która wydała już trzy poprockowe płyty (sprzedało się kilkanaście milionów).
Rozdanie Amerykańskich Nagród Muzycznych pokazuje, jak gust młodej publiczności w USA różni się od preferencji ich europejskich rówieśników. W USA silny jest tradycyjny pop rock i nowoczesne, zbliżone do popu country. Także w hip-hopie słuchacze stawiają na artystów, których na Starym Kontynencie znają tylko fani gatunku. W tym roku statuetki dla ulubionego wykonawcy i albumu zdobył T.I., a ulubioną grupą okrzyknięto Bone Thugs-N-Harmony, o której po przeboju „Crossroad” z 1999 r. europejscy słuchacze zapomnieli. Nagrodzono też ścieżkę dźwiękową drugiej części disneyowskiego „High School Musical”. U nas mało kto o nim słyszał. Tymczasem pierwsza część była najlepiej sprzedającym się albumem w USA w 2006 r. Według zestawień Nielsen Soundscan rozeszło się 3, 7 miliona egzemplarzy.Jednak co roku specjalną statuetką AMA honorowany jest artysta, któremu udało się podbić listy na całym świecie. Tym razem otrzymała ją wokalistka r&b Beyoncé Knowles.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA