Kraj

CBA: Lipiec wziął ponad 100 tysięcy

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Według Centralnego Biura Antykorupcyjnego, były minister sportu Tomasz Lipiec wziął przynajmniej 100 tysięcy łapówki. Zeznania obciążające byłego ministra złożył Tadeusz M., zatrzymany w czerwcu jeden z dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu - pisze Wprost.pl.
- Tadeusz M. zeznał, że kiedy zaczynał pracę w COS odbył rozmowę z ministrem Lipcem. Wtedy ten miał wyrazić zgodę na robienie przekrętów, jednak zaznaczył, że chce mieć z tego działkę – mówi nasz informator.
Tadeusz M. zeznał że za każdy ustawiony przetarg część pieniędzy osobiście przekazywał ministrowi Lipcowi. Według niego, dał mu przynajmniej 100 tysięcy złotych. Do kieszeni Lipca miała trafić m.in. część łapówki, jaką M. wziął od Sylwestra Z., właściciela firmy ochroniarskiej „Zubrzycki", za ustawienie przetargu na ochronę obiektów COS. Właściciel agencji trafił już do aresztu. Zeznania wicedyrektora COS Tadeusza M. potwierdza również jego przełożony Krzysztof S., który trafił za kratki razem z nim w czerwcu. Krzysztof S. wiedział o „działkach" dla ministra i jego cichym przyzwoleniu na korupcyjne działania. Sam jednak nigdy łapówki nie przekazywał.
29 czerwca CBA wręczyło Tadeuszowi M i Krzysztofowi S., kontrolowaną łapówkę w wysokości 60 tys. zł. Łapówka miała umożliwić podstawionemu przedsiębiorcy wynajem hali Torwaru na imprezy komercyjne. Po wręczeniu łapówki Tadeusz M. spakował pieniądze do bagażnika i pojechał pod resort sportu. Kiedy wyszedł z samochodu i szedł w kierunku wejścia do ministerstwa, został zatrzymany. - Został zatrzymany i przewieziony do prokuratury, trwają tam czynności związane z zatrzymaniem - powiedział dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak. Nie chciał potwierdzić, że zatrzymanie dotyczy sprawy korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu. - To duża wielowątkowa sprawa, w której zatrzymano już 15 innych osób - mówił. - Tomasz L. jest jedynym zatrzymanym dzisiaj w tej sprawie - dodał. - Jeśli będzie już można przekazać więcej informacji związanych z tym zatrzymaniem, podamy je - zaznaczył Frątczak.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL