fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Polacy w Wilnie w opozycji

43-letni Arturas Zuokas, kandydując na mera, otrzymał 26 głosów, czyli niezbędne minimum
Kurier Wileński
Merem stolicy został niezależny polityk Arturas Zuokas. Nie poparli go ani Polacy, ani konserwatyści
Korespondencja z Wilna
Gdy w lutowych wyborach samorządowych Akcja Wyborcza Polaków na Litwie (AWPL) odniosła historyczny sukces, na litewskich portalach zawrzało. „Wilno znów w rękach Polaków" – pisali oburzeni Litwini. Pojawiały się nawet sugestie, że mając 11 radnych w 51-osobowej Radzie Miasta Wilna, pierwszy raz w historii Polak może zostać merem stolicy.
We wczorajszym głosowaniu AWPL wystawiła swojego kandydata, ale Jarosława Kamińskiego w tajnym głosowaniu poparło tylko dziewięciu radnych. Na Arturasa Zuokasa, lidera koalicji kandydatów niezależnych Tak, głosowało 26 radnych. Na konserwatystę Raimundasa Aleknę – 16.

Zuokas zaprasza

Do ostatniej chwili w Wilnie trwały negocjacje w sprawie utworzenia koalicji. Rozkład sił bardzo sprzyjał Polakom. Mówiono wręcz, że mogą się stać kartą przetargową. Ruch Zuokasa ma tylko o jednego radnego więcej niż Polacy (12). Niechętni Polakom konserwatyści mają dziesięciu radnych, Partia Pracy – ośmiu, po pięć mandatów przypadło socjaldemokratom oraz partii Porządek i Sprawiedliwość (PiS) zdymisjonowanego prezydenta Rolandasa Paksasa. Od samego początku Arturas Zuokas, który był merem Wilna w latach 2000 – 2007, oraz dotychczasowy mer stolicy konserwatysta Raimundas Alekna mieli nadzieję, że uda im się przeciągnąć na swoją stronę AWPL oraz Partię Pracy kontrowersyjnego milionera rosyjskiego pochodzenia Wiktora Uspaskicha. Nowy mer otwarcie zaproponował Polakom przyłączenie się do rządzącej koalicji. Koalicjant miał dostać stanowisko wicemera. AWPL była sceptyczna. 43-letni Zuokas oskarżany był o niejasne powiązania z biznesem, zwłaszcza o „sprzyjanie niektórym grupom biznesowym". Pięć lat temu uznano go nawet za winnego próby przekupienia jednego z wileńskich radnych. Tymczasem lider AWPL Waldemar Tomaszewski zawsze powtarzał, że sukces jego partii wynika m.in. z tego, że Polacy nigdy nie wikłali się w żadne skandale. „Wypowiadamy się przeciwko łączeniu polityki z biznesem. (...) Dlatego nie do przyjęcia jest dla nas koalicja z Zuokasem" – napisała AWPL w oświadczeniu. Polacy nie poparli też kandydata konserwatystów. „Jest to uczciwy polityk, nie możemy jednak tworzyć koalicji z partią, która ignoruje prawa mniejszości narodowych" – czytamy.

Głosy Rosjan

To właśnie rządząca na Litwie partia konserwatystów była inicjatorką przyjęcia przez Sejm nowelizacji ustawy o oświacie, która zdaniem polskiej społeczności prowadzi do likwidacji polskiego szkolnictwa. Sprawę ewentualnej koalicji z konserwatystami komplikowała antypolska histeria w litewskich mediach. Co więcej, niektórzy z publicystów posuwali się nawet do oskarżenia lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego o propagowanie neonazizmu. Dzień przed głosowaniem w stołecznej radzie antypolsko nastawieni konserwatyści pikietowali pod siedzibą własnej partii, protestując przeciwko decyzji stołecznego zarządu partii o zawarciu koalicji z AWPL. Znany z antypolskich wystąpień poseł konserwatystów Gintaras Songaila zaskarżył tę decyzję do sądu, ponieważ „zasady programowe partii konserwatystów są sprzeczne z zasadami programowymi AWPL". – Właśnie wtedy, na kilka godzin przed rozpoczęciem posiedzenia rady, zdecydowaliśmy wysunąć własnego kandydata na mera, Jarosława Kamińskiego – powiedziała „Rz" Wanda Krawczonok, szefowa frakcji AWPL w wileńskim samorządzie. W Radzie Miasta poprzedniej kadencji Jarosław Kamiński był wicemerem, choć Akcja Wyborcza Polaków była oficjalnie w opozycji. W kuluarach wileńskiego samorządu mówiono wczoraj, że tak naprawdę Zuokas po raz trzeci został merem prawdopodobnie dzięki głosom dwóch rosyjskich radnych, którzy dostali się do wileńskiego samorządu z listy AWPL i Aliansu Rosjan Blok Waldemara Tomaszewskiego. Przypuszcza się, że to właśnie oni nie głosowali na Kamińskiego (dostał 9 za- miast 11 głosów). – Musimy wyjaśnić, jak to się stało – mówi Krawczonok.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA