Historia

Twierdzę chęcińską usytuowano na wysokim, wąskim szczycie, co zdeterminowało jej wydłużony, obronny plan, dopasowany do kształtu wzgórza...

Zamek w Chęcinach jest chyba najbardziej znanym w Polsce. Historia tych murów sięga prawdopodobnie początku wieku XIV.
Przypuszcza się, że fundatorem budowli mógł być Wacław II, a wzniósł ją biskup krakowski Jan Muskata.
Chęcińska warownia stała się ważnym ośrodkiem administracyjnym i militarnym. Kilkakrotnie odbywały się tutaj zjazdy rycerstwa (także z udziałem króla), stąd w 1331 roku wyruszono pod Płowce. W tym samym roku właśnie do Chęcin zwołano dostojników i najważniejszych urzędników na zjazd będący zapowiedzią przyszłych sejmów Rzeczypospolitej. Obawiając się Krzyżaków, ówczesny arcybiskup gnieźnieński Janisław zdeponował w zamku skarbiec archidiecezji gnieźnieńskiej. Natomiast w kaplicy dobudowanej przez Łokietka przez pewien czas umieszczony był skarbiec koronny. Chęciński zamek pełnił nie tylko funkcje obronne, ale również rezydencjalne i administracyjne. Od XV wieku stał się również więzieniem stanu. Już wcześniej niezadowolony ze swojej niepłodnej żony Adelajdy Kazimierz Wielki zesłał ją do świętokrzyskiej warowni. Rezydowała tutaj także królewska siostra Elżbieta, krótko sprawująca rządy w kraju, jak również królowa Bona.
W chęcińskich lochach „gościły” naprawdę wybitne osobistości, wśród nich przyszły wielki mistrz krzyżacki Michał Kuchmeister, a także przyrodni brat Władysława Jagiełły Andrzej Wingold i wielu innych. Trafiali również rycerze oskarżani o zdradę, jak Warcisław z Gitartowic, który, nie mogąc obronić powierzonej mu twierdzy Bobrowniki, poddał ją Krzyżakom. Hańbę przyszło mu zmyć dopiero na polach Grunwaldu. Twierdzę usytuowano na wysokim (367 m n. p. m.), wąskim szczycie, co zdeterminowało jej wydłużony, obronny plan, dopasowany do kształtu wzgórza. Starsza część zamku mieściła się między dwoma basztami, trzecia, na planie kwadratu, powstała dopiero podczas XV-wiecznej rozbudowy. Wówczas też otoczono dziedziniec murami. Do twierdzy można było się dostać jedynie przez znajdujący się po stronie wschodniej drewniany most zawieszony na skałach. W zamku zbudowano kaplicę. Nad nią mieścił się koronny skarbiec, a także pomieszczenia dla załogi oraz izba grodzka.Od północy do muru przylegał budynek mieszkalny, z którego zachowały się jedynie fragmenty. Tę najstarszą część zamykała cylindryczna baszta – miejsce ostatecznej obrony. Prowadziło do niej znajdujące się na wysokości drugiego piętra wejście. Nadto na dziedzińcu była wykuta w skale studnia licząca około 100 metrów głębokości. Według podań miał w niej się znajdować korytarz biegnący do kościoła parafialnego, a jak głosi legenda, nawet do klasztoru w Karczówce w Kielcach. To zresztą niejedyna legendarna historia dotycząca zamku. Twierdzę spalono w końcu 1607 roku, podczas rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego. Świetność przywrócił jej starosta Stanisław Branicki – lecz nie na długo. W 1655 roku zamek zdobyli Szwedzi. W kolejnych stuleciach, jeszcze użytkowany, chylił się powoli ku upadkowi. Pierwsze opisy twierdzy z ostatnich lat panowania Stanisława Augusta mówią, że budowla była już wtedy opuszczona. Chociaż po raz ostatni zamkowe działa odezwały się w roku 1787, na powitanie podróżującego do Warszawy ostatniego króla Polski. Dzieła zniszczenia dokończyli Austriacy, zezwalając na rozbiórkę murów i czyniąc z niej tzw. trwałą ruinę. Kamień tej potężnej twierdzy posłużył do wystawienia wielu okolicznych domostw. W roku 1844 zaś do Chęcin przybyła, dokonując wstępnej inwentaryzacji, Komisja do spraw Inwentaryzacji Zabytków Królestwa Polskiego. Jego losami zainteresował się również m.in. Henryk Sienkiewicz. Romantyczna, górująca nad okolicą ruina zaczęła pobudzać wyobraźnię Polaków. Bartłomiej Gutowski, historyk sztuki, wykładowca UKSW
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL