fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Mała rewolucja internetowa

Fotorzepa, Darek Golik
Urszula Zielińska
Netia wprowadza nową ofertę: telefon i Internet w jednej cenie, bez limitu. To nowość w cennikach operatorów. Dostawcy Internetu będą też rezygnować z wielomiesięcznych umów z klientami
Według danych firmy badawczej PMR tylko 31 proc. abonentów stacjonarnego Internetu w Polsce korzysta z usługi o prędkości 2 megabity na sekundę i większej, pozwalającej na swobodne przeszukiwanie zasobów sieci czy korzystanie z plików multimedialnych. Próbują to wykorzystać operatorzy, poprawiając swoją ofertę.
Od jutra dostępna będzie nowa oferta Netii, największego alternatywnego operatora i konkurenta Telekomunikacji Polskiej (TP). Dzięki niej firma chce utrzymać pozycję numer jeden wśród telekomów pod względem liczby zdobywanych co roku klientów.
Za zryczałtowaną opłatę (99,9 zł miesięcznie) w pakiecie będzie można kupić u tego operatora dostęp do Internetu (o dowolnej możliwej do uzyskania z technicznego punktu widzenia prędkości) wraz z nielimitowanymi połączeniami telefonicznymi na stacjonarne numery krajowe. Dodatkowo tam, gdzie dotrze z zasięgiem trzeciej usługi – telewizji – do pakietu dołączy 30 programów telewizyjnych.
– Wprowadzanie ryczałtu na Internet będzie się upowszechniać i stanie się z czasem standardem – komentuje Tomasz Kulisiewicz, analityk Audytelu. – Podnoszenie przepływności za zryczałtowaną opłatę to kolejny etap w walce o klientów po obniżaniu cen i podnoszeniu prędkości przy niezmienionej cenie.
Nowa oferta Netii najmocniej uderzy w TP, której porównywalny pakiet kosztuje ok. 140 zł. TP odmówiła nam wczoraj komentarza odnośnie do pomysłu konkurenta. Nie ujawniła też, czy pójdzie śladem Netii, czy też raczej szykuje się do oryginalnego kontrataku.
– Nowa oferta Netii w większym stopniu przełoży się na zyski i marże spółki niż na jej przychody. Operator stawia na sprzedaż abonentom kilku usług. Nie sądzę jednak, aby propozycja wywołała drastyczne ruchy cenowe ze strony Telekomunikacji Polskiej – ocenia Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.
Najciekawsze w nowej ofercie Netii jest zniesienie zróżnicowania ceny pakietów w zależności od prędkości. Niezależnie od tego, czy ktoś kupi 2 czy 20 megabitów na sekundę, zapłaci tyle samo. Ale może też liczyć, że wraz z modernizacją łącza dostanie szybszy Internet bez podwyżki. Takiego rozwiązania do tej pory na rynku nie było.
Konkurenci Netii podkreślają, że operator nie gwarantuje prędkości, które oferuje klientom. – W Dialogu podobne rozwiązanie rozważaliśmy już kilka lat temu. Uznaliśmy jednak, że klient powinien mieć możliwość weryfikacji oferty i jakości usługi już na etapie wyboru – mówi Sebastian Powroźnik, zastępca dyrektora ds. zarządzania produktami w Dialogu.
Może się więc zdarzyć, że oczekiwania konsumentów rozminą się z rzeczywistością. Jak jednak przypomina Karol Wieczorek z biura prasowego Netii, żaden operator w kraju nie gwarantuje konsumentom w umowach minimalnej prędkości.
Długość umowy proponowana w Netii jest teoretycznie nieograniczona. Jednak w przeciwieństwie do największej sieci kablowej w kraju – UPC Polska (stosuje umowy na czas nieokreślony) – zasady zapisane w kontraktach nie są pozbawione kruczka.
W razie rozwiązania umowy szybciej niż po 25 miesiącach Netia pobiera tzw. opłatę aktywacyjną – 300 zł dla usługi internetowej i 123 zł dla usługi telefonicznej. Po 25 cyklach rozliczeniowych wynoszą one 1 gr. Podobny mechanizm stosuje już Dialog.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA