fbTrack

Radcowie

Uratować upadłą spółkę

Uroczystość wręczenia nagrody dla najlepszego prawnika przedsiębiorstwa. Od lewej stoją: laureat - Karol Tatara - Miraculum, zastępca redaktora naczelnego RzP - Ewa Usowicz i redaktor naczelny RzP - Paweł Lisicki
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Wybraliśmy najlepszego prawnika firmowego. Zwyciężył Karol Tatara ze spółki Miraculum SA. To nagroda za wyciąganie firmy z tarapatów
Konkurs dla prawników firmowych "Rz" zorganizowała już po raz drugi. Laureata wybraliśmy z grona kandydatów, których dokonania opisali ich szefowie w przesłanych do redakcji zgłoszeniach.
Najbardziej przekonujące okazały się osiągnięcia Karola Tatary, dyrektora działu prawnego w spółce Miraculum SA z Krakowa. To młody prawnik, na progu kariery zawodowej. Zrobiło wrażenie jego zaangażowanie we frapującą z biznesowego punktu widzenia sprawę spółki giełdowej Grupa Kolastyna SA (od 2011 r. działa pod firmą Miraculum SA). Kilka lat temu osiągnęła wielki sukces, który rychło zamienił się w klęskę. Na początku 2010 r. tylko krok dzielił ją od upadku. Nowy zarząd podjął próbę ratunku. Zatrudnił prawnika, który miał przeprowadzić spółkę przez proces upadłości do restrukturyzacji. Był nim właśnie świeżo upieczony radca prawny Karol Tatara. Przez cały rok ciężko pracował, najpierw samotnie, potem z dwoma aplikantami. Doprowadził do ugody z kontrahentem, który za długi chciał przejąć znaki towarowe firmy. Karol Tatara zgłosił do sądu wniosek o upadłość. Jej ogłoszenie skutkowało zawieszeniem egzekucji komorniczych i dało podstawy do pracy nad układem z wierzycielami. Uczestniczył w przygotowaniu emisji obligacji, które sfinansowały produkcję oraz zamiany części wierzytelności na akcje. Brał też udział w sprzedaży marki Kolastyna grupie Sarantis.
- Był mocno zaangażowany w tę transakcję. Ja miałam wsparcie kancelarii zewnętrznej, a on był sam i sobie poradził - wspomina negocjacje Joanna Anduła, prawniczka Sarantisa. - Bardzo dobrze mi się z nim pracowało. Nasze interesy były różne, ale potrafił zachować partnerskie stosunki. Maciej Drogoń, prawnik z grupy kapitałowej domu maklerskiego IDM SA, który uczestniczył w emisji obligacji Grupy Kolastyna SA, podkreśla, że oprócz przeprowadzenia upadłości, prawnik spółki musiał orientować się w jej bieżącym działaniu, co wymagało wszechstronności. - Ten młody człowiek bez wątpienia będzie kiedyś bardzo dobrym prawnikiem. Ma analityczny umysł, skrupulatnie przestrzega przepisów. Zachowuje się bardzo etycznie, a w jego zawodzie bywa z tym różnie - ocenia Henryka Rola-Podczaska, nadzorca sądowy spółki Miraculum SA. W maju odbędzie się zgromadzenie wierzycieli, którzy zdecydują, czy podpisać układ ze spółką. Są na to, a więc i na uratowanie firmy, duże szanse. - Bez udziału naszego prawnika losy spółki potoczyłyby się zupełnie inaczej - uważa Monika Nowakowska, prezes Miraculum SA. Przeczytaj wywiad z laureatem: Uratować upadłą spółkę
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL