fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Prywatny detektyw o podsłuchach

Archiwum
O tym, czy podsłuchy są zgodne z prawem i jakie podsłuchy zakładają detektywi - rozmowa z prywatnym detektywem, Krzysztofem Szarugą
Rz: Sąd Najwyższy stwierdził wczoraj, że nie można skazywać na podstawie dowodów pochodzących z nielegalnego podsłuchu. Jest pan tego samego zdania?
Krzysztof Szaruga: Tak, ponieważ materiał zdobyty na drodze nielegalnej nie stanowi dowodu. Wynika to z tego, że metoda, za pomocą której został pozyskany, jest niezgodna z polskim prawem. Zdarza się, że sądy biorą pod uwagę dowody pochodzące z podsłuchów, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy rozwodowe. Wtedy małżonek, zostawiając dyktafon w domu, tłumaczy się, że jest to wspólna nieruchomość i ma do tego prawo. Natomiast nie uwzględnia się takich dowodów np. w sprawach gospodarczych. Podsłuchy to chyba już w Polsce norma. Reklamuje się masa firm oferujących wykrywanie urządzeń podsłuchowych.
My także wykonujemy na zamówienie badania antypodsłuchowe, wykrywamy mikronadajniki i lokalizatory GPS. Choć czasem okazuje się, że to tylko podejrzenia albo urojenia osób, które zamawiają nasze usługi. Kim są ci, którzy podejrzewają, że są podsłuchiwani? Najwięcej badań antypodsłuchowych zamawiają u nas duże firmy finansowe, często spółki giełdowe. Obawiają się, że z powodu wypływu informacji, która może się dostać w niepowołane ręce, np. konkurencji, firma może ponieść znaczne straty. Rzadziej korzystają osoby fizyczne, a wynika to z tego, że badania są drogie. Kilka lat temu podczas badań antypodsłuchowych znajdowaliśmy mikronadajniki radiowe, które działały do czasu wyczerpania baterii i tylko na odległość ok. 1 km, dziś, w czasach sieci GSM, istnieje możliwość podsłuchiwania z nieograniczonej odległości. A w jakich pomieszczeniach można się spodziewać podsłuchu? W przypadku spraw rozwodowych sprawdzamy zwykle łazienkę, kuchnię i sypialnię. W firmach w pierwszej kolejności szukamy podsłuchu w gabinecie prezesa i jego samochodzie, szczególnie w gadżetach stojących na jego biurku. Prawdziwą zmorą są jednak podsłuchy w telefonach komórkowych. Oprócz tego należy się spodziewać podsłuchów w kalkulatorach, długopisach, niszczarkach do papieru czy w sprzęcie komputerowym. —rozmawiała Monika Gębala  
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA