fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Budowa Centralnego Portu Lotniczego dla Polski

Zdaniem rządu Okęcie nie poradzi sobie z ruchem lotniczym w Polsce
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Według resortu infrastruktury Polska potrzebuje nowego lotniska centralnego. Jego budowa ma się zakończyć w 2020 roku. Gabinet Donalda Tuska chętnie zaprosiłby do tego projektu kapitał prywatny
– Decyzję o tym, czy budować centralny port lotniczy dla Polski, podejmie przyszły rząd, my przygotowujemy tę inwestycję – zastrzega Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury. – Takie rozwiązanie trzeba jednak bardzo poważnie brać pod uwagę.
Zdaniem Grabarczyka, by sprostać rosnącemu ruchowi lotniczemu, budowa nowego portu powinna zakończyć się w 2020 r., a to oznacza konieczność rozpoczęcia prac za dwa lata. – Polsce jest potrzebne duże, nowe lotnisko, ale jednocześnie należy też inwestować w rozwój portów regionalnych. Rynek będzie się rozwijał w wystarczającym tempie, by zapewnić ruch w każdym z portów – uważa Sebastian Gościniarek, ekspert transportu lotniczego. – Część istniejących portów lotniczych skorzysta na otwarciu nowego portu bardziej, inne mogą nieznacznie stracić, wśród tych ostatnich może się znaleźć łódzkie lotnisko. Tym bardziej że nowy port ma powstać w centralnej Polsce.
Argumentami przemawiającymi za budową nowego lotniska są też ograniczone możliwości rozwoju Okęcia i Modlina, który jeszcze nie zaczął nawet przyjmować pasażerów. Jak mówi Krzysztof Kapis, dyrektor Departamentu Lotnictwa w Ministerstwie Infrastruktury, z uwagi na ograniczenia środowiskowe warszawskie lotnisko może obsługiwać do 15 mln podróżnych rocznie. Ten poziom ma osiągnąć w 2016 r. Tymczasem według prognoz w 2020 r. będzie musiało się uporać z obsługą 21,1 mln osób. Modlin, by zachować normy środowiskowe, będzie mógł odprawić do 1,8 mln pasażerów rocznie. Jeden z rządowych wariantów przewiduje, że wraz z otwarciem nowego lotniska port w Warszawie, który obecnie w swoją rozbudowę inwestuje ok. 1,3 mld zł, zostanie zamknięty. – Ale najwięcej do powiedzenia będą miały w tej sprawie władze Warszawy – zastrzega Cezary Grabarczyk. Sebastian Gościniarek zwraca uwagę, że nowy port będzie miał największe szanse na sukces, jeżeli Okęcie zaprzestanie działalności. Będzie to również najlepsze rozwiązanie dla przewoźnika dominującego w porcie. Takie rozwiązanie zastosowano po wybudowaniu nowego portu w Monachium w 1992 r. i lotniska w Oslo w 1998 r. Zgodnie z analizą rozbudowa Okęcia, aby było w stanie sprostać rosnącemu popytowi na usługi lotnicze, kosztowałaby 2,8 mld euro. Budowa nowego portu – 3,1 mld euro. – Największym ograniczeniem w realizacji tej inwestycji jest bariera finansowa. Przeanalizowaliśmy funkcjonujące modele partnerstwa publiczno-prywatnego na świecie i dostrzegamy w tym wielki potencjał – mówi Cezary Grabarczyk. – Ruch lotniczy w Polsce rośnie znacznie szybciej niż w innych krajach unijnych, prognozy wskazują, że ta dynamika za naszą wschodnią granicą będzie jeszcze wyższa. Port przesiadkowy w Polsce będzie dla naszych sąsiadów naturalnym wyborem – przekonuje Krzysztof Kapis. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.stefanska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA