Kraj

Miller kontra Giertych

Debata Roman Giertych - Leszek Miller
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Zakończyła się telewizyjna debata lidera LPR Romana Giertycha i kandydata Samoobrony, do niedawna polityka SLD Leszka Millera.
Lider LPR startuje do parlamentu z pierwszego miejsca listy lubelskiej. Miller jest numerem jeden na łódzkiej liście "Samoobrony".Politycy nie szczędzili sobie złośliwości. - Czemu Pan nie ma takiego krawata jak koledzy z Samoobrony? - pytał Giertych. - A czemu pan nie ma takiego rozumu jak pan Lepper - ripostował Miller. - Pan zdaje się chciałby pochodzić od małpy, ale żadna nie chce się do tego przyznać - mówił też kandydat Samoobrony, nawiązując do kwestionowania przez polityków LPR teorii ewolucji.
- W marcu 2003 roku premier Leszek Miller przedstawiał Sejmowi wniosek o zgodę na wysłanie wojsk polskich do Iraku. Odbyła się debata, a później głosowanie. Mój klub głosował przeciwko tej misji - przypomniał Giertych w debacie. Uznał decyzję o wysłaniu wojsk do Iraku za "nielegalną, niepotrzebną, niesłuszną, niezgodną z interesem narodowym". W ocenie Millera, decyzja ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego była legalna, "tak jak legalna była rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ". - Czas dowiódł, że ówczesna akcja stabilizacyjna była słuszna. Dzisiejszy Irak jest lepszy bez Hussajna niż z Hussajnem. Mieliśmy do czynienia z jednym z najkrwawszych reżimów, który mordował niewinne kobiety i dzieci - mówił były premier Miller. Leszek Miller uważa, że odsunięcie aktywistów partyjnych PRL jest niemożliwe ze względów prawnych i moralnych. Były premier zapewniał, że stoi na straży honoru budowniczych Polski Ludowej. Przypomniał, że ojciec Romana Giertycha był doradcą generała Wojciecha Jaruzelskiego. W opinii Romana Giertycha, przy przeprowadzeniu dekomunizacji należy rozróżnić osoby, które ciężko pracowały za niewielkie pieniądze, od aktywu PZPR i członków SB. Lider LPR wyraził przekonanie, że zwykli ludzie nie powinni ponosić odpowiedzialności za swą przynależność do partii. Dodał, że należy natomiast bezwzględnie ścigać zbrodniarzy komunistycznych. Lider LPR powiedział, że IV RP to symbol sprzeciwu wobec poprzedniej władzy, "wobec tego, co robili pan Leszek Miller, Aleksander Kwaśniewski i cała postkomuna wraz z Unią Wolności oraz tzw. prawica z AWS". Jednak rząd Jarosława Kaczyńskiego, zamiast walczyć o prawa ludzi ubogich, zajął się ściganiem samych siebie - dodał lider LPR. Leszek Miller powiedział, że IV RP boleśnie kopnęła pana Giertycha, który do tej pory nie może otrząsnąć się po tym, jak został potraktowany przez braci Kaczyńskich. Miller dodał, że IV RP to utopia i niebezpieczny projekt, którego najlepszym symbolem jest tragiczna śmierć pani Barbary Blidy. Innymi symbolami IV RP są - zdaniem Leszka Millera - kajdanki i kominiarka. Zdaniem szefa LPR Romana Giertycha, 2 i 3-złotowe podwyżki rent i emerytur w czasie rządów Leszka Millera, to "wstyd". - Odziedziczyliśmy budżet w rozsypce. Musieliśmy podejmować szereg trudnych, przykrych decyzji o charakterze cięć budżetowych. Musieliśmy ratować budżet państwa, żeby ratować budżety domowe milionów Polaków. Nam się należy podziękowanie od pana, a nie słowa nagany - odparł Miller.Szef LPR zaznaczył, że Polski - za czasów rządów SLD - nie było stać na godziwe podwyżki rent i emerytur, a było stać na wysłanie wojsk do Iraku czy na sprzedaż "za grosze mienia narodowego". Giertych podkreślił, że LPR powstała "na sprzeciwie" wobec - jak to określił - "złodziejskiej prywatyzacji". Jak ocenił, rząd SLD nie rozliczył żadnej prywatyzacji. Miller przypomniał, że Giertych - jako lider LPR - był w koalicji z PiS i - pomimo zapowiedzi - afery prywatyzacyjne nie zostały rozliczone. Miller uznał, że miał "bardziej merytoryczne argumenty". Giertych nie chciał odpowiedzieć na pytanie, kto wygrał debatę. - O tym zadecydują wyborcy - dodał.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL