Kraj

Zmieniamy wygląd, charakter pozostaje

Rz: Od ponad 20 lat czytelnicy „Rzeczpospolitej” byli przyzwyczajeni do dużego formatu gazety. Czy radykalne jego zmniejszenie nie będzie dla nich szokiem?
Bartosz Krzyżaniak-Gumowski: Tej zmiany dokonujemy głównie ze względu na naszych czytelników. Wszystkie badania, jakie prowadziliśmy, jasno pokazywały, że dla większości z nich duży format jest przeszkodą – taką gazetę trudno czytać na przykład w tramwaju czy w kawiarni. Z kolei od strony redakcyjnej przy tak dużym formacie problemem było ustalanie hierarchii ważności informacji na stronie. Długi czas małe formaty były domeną prasy określanej jako bulwarowa. Czy nie boisz się, że „Rz” straci markę gazety poważnej?
W Polsce mały format nie ma takiego wizerunku, choćby dlatego, że prawie wszystkie gazety od dłuższego czasu są wydawane w poręcznym formacie. Wygląd „Rz” się zmienia, jednak zawartość będzie nadal tworzona przez tych samych ludzi. Przy projektowaniu nowego wyglądu staraliśmy się zachować charakter gazety. W tej chwili w prasie dominują dwie tendencje: news to use – czyli wiadomości, które mogą być przydatne dla czytelnika, oraz infotiment – czyli informacja traktowana również jako rozrywka. Która jest bliższa nowej „Rz”? Zdecydowanie news to use. „Rz” przez lata była postrzegana jako gazeta przydatna ludziom, i to chcemy utrzymać. Zmniejszenie formatu spowoduje, że informacje staną się jeszcze bardziej użyteczne dla czytelników, bo gazeta będzie łatwiejsza w użytku. Jakie zmiany są z twojego punktu widzenia najbardziej istotne? Przede wszystkim chciałbym zaznaczyć, że staraliśmy się zachować specyficzny charakter wyglądu „Rz”. Zależało nam też na wyeksponowaniu działów, które nie były przez czytelników zauważane. Chodzi na przykład o działy Styl Życia czy Kultura. Poza tym chcieliśmy czytelnikom ułatwić nawigację po gazecie. Czym się inspirowałeś, przygotowując zmianę wizerunku „Rz”? Nie ukrywam, że mam swoje ulubione od strony graficznej gazety. Jeśli miałbym wskazać jedną z nich, to na pewno byłby to „Die Zeit”. Bardzo podoba mi się też duńska „Politiken”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL