fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Legia pokonała Polonię 1:0

Łukasz Trałka skakał wyżej, ale mecz wygrał Miroslav Radović
Fotorzepa, Przemek Wierzchowski
W derbach Legia pokonała Polonię 1:0, a powinna dużo wyżej. Wisła Kraków już pierwsza w tabeli
Dwa dni przed meczem Maciej Skorża dużo mówił o agresji – że ważna, a w derbach być może kluczowa. Jego piłkarze pierwsze pół godziny zagrali tak, jakby ktoś powiedział im, że muszą odrobić stratę trzech goli z jesieni. Wtedy, w pierwszym ligowym meczu Skorży, Polonia upokorzyła Legię, wczoraj miał nadejść czas zemsty.
– Miałem w drużynie wielu obserwatorów. Patrzyli, jak wysoko rywale kopią piłkę, jak dużo szybciej do niej doskakują – mówił później Theo Bos, przyznając, że ambicja była po stronie przeciwników.
Nie tylko ambicja, także umiejętności. Legia przeważała niemal przez całe spotkanie, wreszcie udało jej się nie stracić gola, a wygrała tak skromnie tylko dlatego, że nie potrafiła wykorzystać kilku świetnych sytuacji. Skorża powiedział później o swoich piłkarzach coś, czego dawno nie słyszeliśmy: – Byliśmy drużyną, nawet jeśli ktoś miał słabszy dzień, to mógł liczyć na wsparcie kolegi. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niemal perfekcyjna.
Jeszcze godzinę po meczu Skorża przekonywał dziennikarzy, że jedynego gola meczu strzelił Michal Hubnik. To nieprawda. Słowak strzelił źle, piłka odbiła się od Sebastiana Przyrowskiego, trafiła pod nogi Macieja Sadloka, którzy przypadkiem skierował ją do siatki.
Przyrowski bronił w tym meczu bardzo dobrze, a może miał szczęście, bo zawsze stał w tym miejscu, gdzie akurat strzelali piłkarze Legii. Michał Kucharczyk i Hubnik celowali w Przyrowskiego nawet z dwóch metrów. Legia powinna wygrać dużo wyżej, przeciwnika już rozpracowała, ale przegrywała z własnymi słabościami. Największa z nich to nieskuteczność.
Znowu świetny mecz rozegrał Jakub Rzeźniczak, którego każde dośrodkowanie po akcji siało popłoch w obronie Polonii. W końcówce Skorża pokazał publiczności nowy nabytek – Nigeryjczyka Feliksa Ogbuke. Trzeba się temu piłkarzowi przyglądać, bo trener przekonuje, że nikt w jego drużynie nie potrafi zrobić z piłką tak dużo.
Co porażka z Legią oznacza dla Bosa – nie wiadomo. W lidze wywalczył punkt, z Pucharu Polski już odpadł. Pytanie o temperament Józefa Wojciechowskiego przemilczał. Przyznał tylko, że na końcu zawsze winny jest trener.
Zwycięstwo dało Legii drugie miejsce w tabeli. Pierwsza jest Wisła. W piątek po zwycięstwie 3: 1 nad Ruchem Chorzów krakowska publiczność podziękowała Robertowi Maaskantowi za transfery, skandując nazwiska nowych graczy. Po trzecim golu trener sam bił swoim piłkarzom brawo.
W zagranicznej Wiśle najlepszy jest Polak – Patryk Małecki. Z Maaskantem nie od początku było mu po drodze, Holender powtarzał, że to dobry piłkarz, ale sam musi to zrozumieć. Wydaje się, że Małecki zimą coś zrozumiał – ściął włosy, powiedział, że nie jest już „Mały", ale „Silny", kazał postawić grubą kreskę i wziął odpowiedzialność za całą drużynę.
Lider Jagiellonia (zaległy mecz ze Śląskiem Wrocław rozegra we wtorek) nie potrafiła wygrać w Bełchatowie (0:0). Trener gospodarzy Maciej Bartoszek sędziowanie nazwał parodią. Nie wiedział jeszcze, że jego dni w klubie mogą być policzone. Jak udało nam się dowiedzieć, rozważana jest kandydatura Stefana Majewskiego.
Niemal pewny jest za to dzisiejszy desant z Hiszpanii na Zagłębie Lubin. Mirosław Trzeciak dyrektorem sportowym, Jan Urban – trenerem. Ten duet nie do końca sprawdził się w Legii, może zadziała w Lubinie. W sobotę Zagłębie zostało rozniesione na boisku przez Górnika Zabrze, przegrało 1:5.
17.kolejka
WIDZEW ŁÓDŹ – KORONA KIELCE 3:1 (2:1)
Bramki: dla Widzewa - N. Dżalamidze (20), U. Ukah (28), A. Budka (71); dla Korony - Edi (23). Żółte kartki: M. Panka, N. Dżalamidze (Widzew); J. Bąk (Korona).
Sędziował Paweł Gil (Lublin).
Widzów 6900.
Widzew: Mielcarz - Ukah, Madera, Szymanek, Dudu - Budka, Broź, Panka, Grischok (68, Riski) - Sernas (90, Grzelczak), Dżalamidze (76, Durić).
Korona: Małkowski - Golański, Stano, Hernani , Markiewicz - Sobolewski, Vuković, Jovanović (75, Janczyk), Puri (79, Bąk) - Edi , Niedzielan (87, Tataj).
GÓRNIK ZABRZE – ZAGŁĘBIE LUBIN 5:1 (2:0)
Bramki: dla Górnika - A. Kwiek (36), A. Banaś (45), D. Sikorski (58), M. Gasparik (68), R. Jeż (90); dla Zagłębia - Sz. Pawłowski (63).
Żółte kartki: M. Pazdan, A. Kwiek, T. Zahorski (Górnik); D. Dąbrowski, Ł. Hanzel, K. Wilczek (Zagłębie). Sędziował Szymon Marciniak (Płock). Widzów 8400.
Górnik: Stachowiak - Pazdan (67, Bemben), Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Marciniak, Kwiek (77, Jeż), Gasparik - Sikorski (90, Przybylski), Zahorski.
Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Stasiak, Horvath, Kocot - Abwo, Hanzel, Plizga, Dąbrowski (55, Wilczek), Pawłowski - Rakels (66, Traore).
ARKA GDYNIA – LECH POZNAŃ 0:3 (0:0)
Bramki: B. Ślusarski (85), A. Rudnevs (88), T. Mikołajczak (89).
Żółte kartki: A. Rozic (Arka); M. Możdżeń (Lech). Sędziował Mirosław Górecki (Katowice).
Widzów 11 000.
Arka: Moretto - Bruma, Rozic, Noll, Bednarek - Duarte (76, Ross), Szmatiuk, Zawistowski, Bozok (82, Burkhardt), Labukas - Mawaye (46, Wilczyński).
Lech: Kotorowski - Kikut, Arboleda, Bosacki, Henriquez - Wilk (59, Rudnevs), Możdżeń (46, Wołąkiewicz), Murawski, Stilić, Ślusarski - Ubiparip (80, Mikołajczak).
GKS BEŁCHATÓW – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 0:0
Żółte kartki: S. Sawala, M. Lacić,
Z. Tanevski (GKS); T. Cionek, E. Seratlic, V. Sotirović (Jagiellonia). Czerwone kartki: S. Sawala (86, GKS);
T. Cionek (88, Jagiellonia). Sędziował Robert Małek (Zabrze). Widzów 2000.
Bełchatów: Sapela - Tanevski, Drzymont, Lacić, Fonfara - Wróbel, Sawala, Baran, Małkowski (68, Da Silva) - Cetnarski (61, M. Żewłakow), Nowak.
Jagiellonia: Sandomierski - Norambuena, Skerla, Cionek, Pejović - Kupisz, Hermes, Grzyb, Seratlić (46, Essomba) - Burkhardt (87, Lato), Frankowski (64, Sotirović).
LEGIA WARSZAWA – POLONIA WARSZAWA 1:0 (1:0)
Bramka: M. Sadlok (26, samobójczy). Żółte kartki: M. Kucharczyk, J. Rzeźniczak, I. Vrdoljak (Legia); J. Tosik, P. Rachwał, D. Pietrasiak, M. Adamovic (Polonia). Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 23 000.
Legia: Skaba - Rzeźniczak, Komorowski, Astiz, Wawrzyniak - Manu, Cabral (53, Gol),  Vrdoljak, Radović (90, Wolski), Kucharczyk (88, Ogbuke) - Hubnik.
Polonia: Przyrowski - Tosik, Jodłowiec, Sadlok, Cotra - Coutinho (73, Wszołek), Rachwał (64, Pietrasiak), Trałka, Mierzejewski, Gancarczyk (46, Adamović) - Sobiech.
LECHIA GDAŃSK – POLONIA BYTOM 2:0 (0:0)
Bramki: A. Traore (76 z karnego i 90). Żółte kartki: T. Dawidowski (Lechia); D. Jarecki, M. Hanek (Polonia). Sędziował Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 6370.
Lechia: Małkowski - Pietrowski, Bąk, Vućko, Hajrapetjan - Surma, Nowak, Poźniak (57, Dawidowski) - Lukjanovs (66, Bajic), Buval, Traore (90, Deleu).
Polonia: Kiełpin - Chomiuk, Hanek, Żytko, Telichowski - Radzewicz, Dziewulski (83, Wojsyk), Tymiński, Kobylik, Jarecki (67, Barcik) - Podstawek (56, Trytko).
MECZE PIĄTKOWE
WISŁA KRAKÓW – RUCH CHORZÓW 3:1 (1:0)
Bramki: dla Wisły - A. Kirm (17), T. Jirsak (50), M. Melikson (80);
dla Ruchu - W. Grzyb (49).
ŚLĄSK WROCŁAW – CRACOVIA 0:0
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA