Polityka

Nie będę obrażać Kaczyńskich

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
To nie jest tak, że wyrażając swoją sympatię do Platformy, występuję przeciwko komuś - mówi Cezary Kucharski
Rz: Dlaczego wszedł pan do komitetu honorowego Platformy Obywatelskiej? Po sporcie przyszedł czas na politykę?
Dlaczego nie? Interesuję się polityką, ale nie aż tak, by angażować się w nią w 100 procentach. A co do komitetu honorowego, to od dłuższego czasu sympatyzuję z PO i nie zmieniłem poglądów, obserwując Platformę jako partię opozycyjną. Program tej partii mi odpowiada, ludzie także. Nie widzę więc powodu, dla którego miałbym nie udzielić tej partii publicznego wsparcia, jeśli mogę tym jej pomóc. Skoro popiera pan Platformę, pewnie zaraz zacznie pan ostro krytykować PiS i rządy braci Kaczyńskich... Właśnie nie. To nie jest tak, że wyrażając swoją sympatię do Platformy, występuję przeciwko komuś – PiS czy Kaczyńskim. Tym bardziej, że przed wyborami dwa lata temu podobnie jak większość Polaków liczyłem na koalicję PO – PiS. Nie chcę być teraz wpisywany w jakiś konflikt czy czuć presji, że muszę kogoś krytykować albo obrażać. Mam wielu przyjaciół, którzy są zwolennikami braci Kaczyńskich, i zupełnie mi to nie przeszkadza. I nie ma pan poczucia, że demokracja jest w Polsce zagrożona, panuje totalitaryzm i mamy największy od stuleci kryzys państwa? Mimo że nie mam zbyt dużej wiedzy na temat wszystkiego, co się dzieje, nie odnoszę jednak wrażenia, byśmy mieli jakiś wielki kryzys państwa czy demokracji. Oczywiście, kiedy czytam gazety czy oglądam telewizję, nie wszystko mi się podoba, ale zdaję sobie sprawę, że media często lubią podkręcać i koloryzować rzeczywistość. A co się panu najbardziej nie podoba? Nie podoba mi się język dyskusji polityków, coraz niższy standard prowadzenia rozmów. Nigdzie nie ma dyskusji o programach, o tym, jakie zmiany w ustawach proponuje dana partia. Słyszymy tylko ciągłe kłótnie. Chciałbym, by ta agresja i nieustanne konflikty już się skończyły i by politycy potrafili się po prostu porozumieć i normalnie ze sobą rozmawiać. Najlepszym przykładem tego, że ponad podziałami można ze sobą współpracować i rozmawiać, jest fakt, że w komitecie honorowym PO oprócz mnie, byłego piłkarza Legii Warszawy, znalazło się także dwóch piłkarzy Wisły Kraków. Ale partia, z którą pan sympatyzuje, nie unika ostrej retoryki... Być może dlatego, że taka jest po prostu forma obecnej kampanii. Mam jednak nadzieję, że w Platformie są ludzie, którzy – mimo że padło wiele ostrych słów także z naszej strony – będą potrafili puścić to wszystko w niepamięć i doprowadzić do porozumienia, dzięki czemu być może agresja zniknie. Liczy pan na powyborczą koalicję PO – PiS? Myślę, że w duchu wszyscy na to liczymy, bo po prostu byłoby to dobre dla Polski. Obecnie zbyt dużo mamy bowiem sztucznych i zupełnie niepotrzebnych podziałów. Poza tym w ciągu ostatnich dwóch lat mieliśmy wiele zwrotów i nieoczekiwanych koalicji, które pokazały nam, że w polityce wszystko jest możliwe, także PO – PiS. rozmawiała Kamila Baranowska Cezary Kucharski, były piłkarz Legii Warszawa i reprezentacji Polski, członek komitetu honorowego Platformy Obywatelskiej
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL