Warszawa

Urzędniku, na imprezę marsz!

Ponad 20 tysięcy złotych wydali urzędnicy z Biura Polityki Społecznej na imprezę integracyjną. W kolejce czeka 36 kolejnych biur. Podobno dyrektorzy muszą urządzać takie spotkania
Zdaniem dyrektora Biura Polityki Społecznej Bogdana Jaskołda do organizowania imprez zobowiązuje urząd unijny program ISO 9000 (reguluje standardy zarządzania). Jednym z jego celów jest integracja pracowników. Gdyby pozostali dyrektorzy biur poszli śladem Jaskołda, integracja urzędników ratusza kosztowałaby warszawiaków nawet milion złotych.
Spotkanie urzędników odbyło się w nocy z piątku na sobotę w Konstancinie w pensjonacie Alicja. Najpierw na szkolenie przyjechali dyrektorzy ośrodków pomocy społecznej. Po wykładach część z nich opuściła pensjonat. Za wynajęcie sali i obiad pensjonat wystawił fakturę na ponad 9 tys. zł. Już w piątek wieczorem do dyrektorów, którzy zostali, dołączyli urzędnicy Biura Polityki Społecznej. Przyjechali wcześniej, choć warsztaty o zarządzaniu czasem miały się zacząć dopiero w sobotę. Dyrektor Jaskołd w pierwszej rozmowie telefonicznej przyznał „Rz”, że zorganizował dla pracowników kolację „po ciężkim dniu pracy” (menu to schab ze śliwką, ziemniaki lub ryż). Spotkanie trwało od godz. 18 do ok. 22. Dodał, że po kolacji wszyscy rozjechali się do domów, wrócili w sobotę rano. I potwierdza, że na warsztaty i kolację miasto wydało 12 tys. zł z funduszu socjalnego ratusza. Jednak, jak się dowiedzieliśmy, urzędnicy nie tylko zjedli kolację w pensjonacie, ale również spędzili tam noc. Do wynajęcia pokoi (cztery jednoosobowe i 14 dwójek) dyrektor przyznał się dopiero w kolejnych rozmowach. Stwierdził, że w biurze pracują w większości młode kobiety (31 urzędniczek i pięciu urzędników) i nie mógł narażać ich na jazdę po nocy. Mimo to cztery panie z noclegu zrezygnowały. Wymóg integracji potwierdzają nam dwaj dyrektorzy biur: p.o. dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko i p.o. dyrektora Biura Promocji Miasta Katarzyna Ratajczyk. – Rzeczywiście jest taki wymóg, jednak na imprezę dla 460 osób – a tyle u mnie pracuje – musiałbym kino wynająć – stwierdza dyrektor Bajko. – Szanuję pieniądze podatników i dlatego zwróciłem się o przełożenie tej imprezy na przyszły rok, gdy część kompetencji mojego biura przejmą burmistrzowie i zmniejszy się liczba osób – dodaje.Bogdan Jaskołd - dyrektor Biura Polityki SpołecznejZorganizowaliśmy kolację integracyjną wraz ze szkoleniem, bo w pracy nie mamy czasu usiąść i porozmawiać o sprawach biura Sekretarz miasta Adam Leszkiewicz nie potwierdza informacji, że biura, by się integrować, muszą organizować imprezy. – Dobrą formą integracji pracowników jest robiona co rano operatywka – stwierdza. O imprezie Biura Polityki Społecznej nic nie wie. Szef Komisji Polityki Społecznej Andrzej Golimont (LiD) również jest zaskoczony informacją. – Śmiem twierdzić, że ukryto to przede mną, bo nigdy bym się nie zgodził. Jeżeli urzędnicy chcą się integrować, niech robią to za prywatne pieniądze – mówi.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL