Świat

Lider gruzińskiej opozycji pokajał się

SPINKA
Były minister obrony, a obecnie lider gruzińskiej opozycji Irakli Okruaszwili został zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości 10 milionów lari (około 15 milionów złotych). Wcześniej wycofał wszystkie swoje zarzuty wobec prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. W telewizji oświadczył, że oskarżenia pod adresem szefa państwa zmyślił, żeby go zdyskredytować.
Okruaszwili był niegdyś bliskim współpracownikiem Micheila Saakaszwilego. Jednak ich drogi się rozeszły, a były minister stał się radykalnym opozycjonistą. 25 września ogłosił powstanie nowego Ruchu na rzecz Zjednoczonej Gruzji; dwa dni później oznajmił, że prezydent Saakaszwili zamieszany jest w gigantyczne afery korupcyjne, a w dodatku wydał mu polecenie zamordowania bogatego biznesmena Badri Patarkaciszwilego.
Wkrótce potem Okruaszwili został aresztowany (na zdjęciu – zaraz po zatrzymaniu) pod zarzutem wyłudzeń, prania brudnych pieniędzy i nadużycia władzy. Wywołało to gigantyczne demonstracje opozycji w Tbilisi. Najwyraźniej władze doszły z nim do porozumienia. Były minister wpłacił też kaucję – w gotówce i poprzez zastawienie swojego mienia – i wraz z rodziną opuścił Gruzję.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL