Motoryzacja

Jeszcze Brazylia, i nareszcie koniec

Fotorzepa, Darek Golik
Uciekło drugie podium w ciągu dwóch weekendów. W Japonii z powodu dziwnej decyzji FIA, tutaj przez awarię uciekło nawet coś więcej, ale mówi się trudno.
Defekt samochodu podczas prowadzenia w wyścigu. Musi być pan bardzo zawiedziony?
Robert Kubica: Uciekło drugie podium w ciągu dwóch weekendów. W Japonii z powodu dziwnej decyzji FIA, tutaj przez awarię uciekło nawet coś więcej, ale mówi się trudno. Rok temu się nie udało, tym razem decyzja ze zmianą opon na przeznaczone do jazdy po suchym torze była trafiona. Kto ją podjął?
Powiedziałem przez radio, że mam duże problemy ze zużywającymi się oponami deszczowymi. Czekaliśmy, aż ktoś zaryzykuje i zmieni jako pierwszy, zrobili to Alex Wurz i Mark Webber, okazało się że można spróbować. Chwilę później znów zaczęło kropić, ale pan pozostał na "suchych" oponach? Zaryzykowałem, przez trzy-cztery okrążenia było bardzo ciężko, zresztą kilku kierowców znów zjechało do boksu po deszczówki. Nie było łatwo, bo musiałem wyprzedzić Felipe Massę. Oczywiście optymalny tor jazdy był suchy, trzeba było zjechać na mokrą stronę. Straciłem na tym sporo czasu, schłodziły się opony i musiałem je ponownie dogrzać. Potem to samo powtórzyło się z Kimim Raikkonenem, ale dość szybko zacząłem mu odjeżdżać. Czy musiałby pan jeszcze zjeżdżać na drugie tankowanie, czy paliwa wystarczyłoby do mety? Na tankowanie zjechaliśmy dużo wcześniej niż było to planowane, po prostu zużyły się opony. Pewnie bym dojechał do końca, pewnie dlatego przy tankowaniu założyliśmy twardsze opony… Czyli uciekła szansa na zwycięstwo? Fakt jest jeden - samochód się zepsuł w momencie, w którym prowadziłem w wyścigu. Nie pół sekundy, a zdecydowanie. W dodatku jechałem sekundę szybciej od Raikkonena. Wynik mógł być dosyć dobry. Co dokładnie stało się z samochodem? A co się może stać z bolidem BMW Sauber? To samo co przez cały sezon, nawet nie wiem czy skrzynia biegów, czy hydraulika - chyba hydraulika. Czas na ostatni wyścig sezonu. W jakim nastroju jedzie pan do Brazylii? Jestem bardzo zadowolony, że sezon już się kończy. Z niecierpliwością wyczekuję na lot powrotny do Europy. Oczywiście w wyścigu damy z siebie wszystko, ale potem zaczynamy pracę od nowa, od samego początku. Jeszcze Brazylia, i nareszcie koniec.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL