fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Wybory jednak bez spotów?

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Platforma chce, by Sejm w ekspresowym tempie uchwalił projekt PJN zakazujący płatnych reklam wyborczych
Tegoroczna kampania wyborcza do parlamentu będzie inna niż poprzednie. Jak ustaliła "Rz", wiele wskazuje na to, że w telewizji, radiu i prasie nie pojawią się płatne spoty i ogłoszenia wyborcze.
Już wcześniej posłowie zdecydowali, że podczas tej kampanii nie pojawią się billboardy, bo nowy kodeks wyborczy zabrania zamieszczania płatnych ogłoszeń większych niż 2 mkw. Zakaz płatnych reklam w mediach zawiera projekt Klubu Polska Jest Najważniejsza skierowany w środę do Sejmu. Jak dowiedziała się "Rz", Platforma chce go w ekspresowym tempie uchwalić. PO już raz chciała zakazać partiom emisji płatnych spotów, ale projekt zakładający taki zapis utknął w Sejmie, bo wiele jego zapisów nie podobało się PSL i opozycji.
[srodtytul]Plan PO i PJN [/srodtytul]
– Zamierzamy poprzeć projekt PJN, jeśli tylko zostanie włączony do porządku obrad Sejmu – mówi "Rz" Sławomir Rybicki, wiceszef Klubu PO. – Lepiej, by partie wykorzystywały środki na merytoryczną kampanię, a nie na filmy reklamowe.
Z informacji "Rz" wynika, że marszałek Sejmu zamierza wprowadzić projekt pod najbliższe obrady Sejmu w najbliższym tygodniu.
Ale czasu na uchwalenie przepisu jest niewiele. Aby obowiązywał już podczas jesiennych wyborów, ustawa musi zostać przegłosowana do 7 lutego. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego mówi bowiem, że przepisy wyborcze można zmieniać nie później niż pół roku przed dniem ogłoszenia wyborów. Prezydent ma ogłosić je najpóźniej w sierpniu.
Dlatego PO chce podczas jednego posiedzenia Sejmu rozpocząć prace nad projektem i uchwalić go.
– Uda nam się, bo tak w komisji przygotujemy ten projekt, że nie będzie do niego żadnych poprawek – przekonuje jeden z naszych rozmówców z PO.
A Lucjan Karasiewicz z PJN dodaje: – Nasz projekt jest krótki, dotyczy tylko zakazu płatnych reklam wyborczych. Liczymy, że poprze go jak największa liczba posłów.
Z tym jednak może być kłopot, bo projekt krytykują PiS, SLD, a także PSL. – Niech PJN się nie wygłupia, już i tak zrezygnowaliśmy ze stosowania billboardów. Przed tymi wyborami już nic nie zdążymy uchwalić – mówi "Rz" Eugeniusz Kłopotek z PSL.
Jednak z arytmetyki wynika, że PO razem z PJN i posłami niezrzeszonymi jest w stanie uchwalić zakaz. W podobny sposób w Sejmie uchwalono już w ubiegłym roku obcięcie subwencji dla partii. Jeśli zakaz wejdzie w życie, partie będą zamieszczać spoty wyborcze tylko w bezpłatnym pasmie reklamowym w mediach publicznych.
[srodtytul]Głosowanie droższe [/srodtytul]
Zmiany zasad kampanii to niejedyne nowości w najbliższych wyborach. Prezydent ma zdecydować, czy będziemy mogli głosować przez dwa dni. PO liczy, że tak się stanie, bo pomoże jej to zmobilizować elektorat.
– Chcemy namówić Polaków do uczestnictwa w wyborach, tak by wybrani posłowie mogli legitymizować się silnym mandatem społecznym, a Polska nie była w ogonie frekwencji – mówi "Rz" Waldy Dzikowski, wiceszef Klubu PO.
– Dwudniowe głosowanie kosztuje ok. 30 proc., więcej niż jeden dzień wyborów. Wydatki to m.in. diety dla członków komisji, ale też organizacja wyborów, ochrona lokali – mówi Kazimierz Czaplicki, kierownik Krajowego Biura Wyborczego.
PKW nie zna jeszcze dokładnych kosztów jesiennych wyborów. Elekcja w 2007 roku kosztowała ok 80 mln zł. Teraz ta kwota może być wyższa o ponad 20 mln zł.
W jesiennych wyborach za pomocą poczty będą mogli też zagłosować Polacy przebywający za granicą.
Karty dostaną z polskich konsulatów. A to dodatkowe koszty. – Na razie zbieramy informacje. Ja np. nie wiem, jakie są opłaty pocztowe np. w USA – mówi Czaplicki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA