fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Jak kontrolować zarząd wspólnoty

Genowefa Baziuk-Płaska ze Stowarzyszenia Wspólny Dom
Nieznane
Nasz budynek jest administrowany bezpośrednio przez zarząd wspólnoty. Na skutek ciągłych konfliktów, powodowanych przez przewodniczącą zarządu wspólnoty, administrator zrezygnował bowiem ze współpracy ze wspólnotą. Zarządzanie przewodniczącej odbywa się na zasadzie "nikt nic nie wie", a właściciele, w większości osoby w podeszłym wieku, nie orientują się, że mają prawo kontrolowania zarządu. Ustawa o własności lokali (art. 29 pkt 3) daje prawo każdemu właścicielowi lokalu do kontroli działalności zarządu. Jak to robić? - Józef W., Lublin
Odpowiada Genowefa Baziuk-Płaska, Stowarzyszenie Wspólny Dom
- Trzeba zwracać się do zarządu z prośbą o udostępnienie do wglądu dokumentów. W przypadku wspólnot mieszkaniowych korzystających z usług administratora dokumenty wspólnoty znajdują się zwykle u niego, dokumenty finansowe zaś niekiedy w odrębnym biurze rachunkowym. W takim przypadku należy oczywiście z taką prośbą zwrócić się do administratora lub do takiego biura.
Zarząd lub administrator powinien udostępnić do wglądu właścicielowi lokalu (lub jego pełnomocnikowi) wszelkie dokumenty wspólnoty. Zdarza się, że właściciel lub jego pełnomocnik prosi o kopię dokumentów wspólnoty. Jednak nie wszystkie powinny być rozpowszechniane w sposób, nad którym zarząd nie ma kontroli. W szczególności dotyczy to dokumentów zawierających dane osobowe, które nie powinny być kopiowane i wynoszone poza biuro zarządu lub administracji bez zgody osoby zainteresowanej.
Z drugiej jednak strony, zdarzają się sytuacje, w których zarząd lub administrator próbuje ograniczyć właścicielowi lokalu dostęp do dokumentów wspólnoty, używając argumentu "ochrony danych osobowych". Najczęściej dotyczy to zadłużenia innych członków wspólnoty. Jest to niewłaściwe z co najmniej dwu powodów.
Po pierwsze, zadłużenie jednego członka wspólnoty odbija się negatywnie na sytuacji innych jej członków - albo w formie opóźnienia realizacji zadań, albo w formie wyższych wpłat pozostałych członków. Każdy, kto ponosi negatywne skutki w wyniku zaburzeń płynności finansowej wspólnoty, ma prawo wiedzieć, czym albo przez kogo te zakłócenia zostały spowodowane.
Po drugie, art. 16 ust. 1 ustawy o własności lokali zawiera następujący zapis: "Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości".
Podejmując tego typu uchwałę (której skutki są dla jednego z właścicieli bardzo dotkliwe), pozostali właściciele lokali muszą się wnikliwie zapoznać nie tylko z zadłużeniem sąsiada, ale także z innymi aspektami mogącymi mieć znaczenie dla decyzji o podjęciu uchwały. Jeżeli zatem przepisy prawa niejako zmuszają do dokładnego przyjrzenia się zadłużeniu właściciela lokalu, nikt nie może - na podstawie przepisów prawa - blokować właścicielom lokali dostępu do tego typu informacji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA