fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Trudno się rozstać z menedżerem, którego chroni związek

Grzegorz Orłowski, radca prawny w spółce z o.o. Orłowski, Patulski, Walczak
Nieznane
Spółka powinna się zastanowić, zanim przyjmowanemu wiceprezesowi zarządu zaoferuje etat. Coraz częściej bowiem menedżerowie wysokiego szczebla stają się nagle chronionymi związkowcami, gdy wyczują, że grozi im strata posady. A wtedy nie wolno ich zwolnić
- Pod koniec czerwca br. rada nadzorca spółki akcyjnej odwołała wiceprezesa do spraw finansowych. Ponieważ był wówczas na urlopie wypoczynkowym, po jego powrocie spółka próbowała mu wręczyć wypowiedzenie. Odmówił jego przyjęcia, zasłaniając się uchwałą zarządu zakładowej organizacji związkowej wskazującą go na najbliższe trzy lata jako osobę podlegającą szczególnej ochronie przed wypowiedzeniem z mocy art. 32 ustawy o związkach zawodowych. Z pisma związku wynika, że wiceprezes został pełnomocnikiem jego zarządu. Spółka wystąpiła do zarządu związku o zgodę na wypowiedzenie stosunku pracy. Spotkała się ze stanowczą odmową. Co robić? Koszty zatrudnienia wiceprezesa są bardzo wysokie (samo miesięczne wynagrodzenie zasadnicze wynosi 45 tys. zł)? -pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.W praktyce taka sytuacja nie jest wyjątkowa, a w ostatnich latach spotkałem się z nią kilkakrotnie. Przeistoczenie się menedżera wysokiego szczebla w chronionego działacza związkowego ni...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA