fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Ochrona konsumentów: zwrot ku pełnej harmonizacji przepisów

Aleksandra Kunkiel-Kryńska
Nieznane
Czy harmonizacja pełna, narzucając państwom gotowe rozwiązania, odniesie sukces - zastanawia się prawniczka z kancelarii Wierzbowski Eversheds, doktorantka w Instytucie Nauk Prawnych PAN
Harmonizacja porządków prawnych państw członkowskich Unii Europejskiej to jeden z elementów urzeczywistniania rynku wewnętrznego. Podstawowym instrumentem są tu dyrektywy, w których stosowane są różne metody harmonizacji: zupełnej (pełnej), częściowej, opcjonalnej, alternatywnej lub minimalnej. Na decyzję o wyborze jednej z nich mają wpływ takie czynniki, jak: charakter i specyfika regulowanej materii, wyznaczone cele, traktatowa podstawa prawna, a także okoliczności, w jakich dyrektywa jest przyjmowana - łatwość (trudność) osiągnięcia konsensusu co do jej treści. Prawidłowa identyfikacja metody harmonizacji umożliwia określenie granic swobody implementacyjnej państw członkowskich (dalej: państwa), która przy różnych metodach kształtuje się odmiennie.
W ramach wspólnotowego prawodawstwa konsumenckiego występuje zasadniczo metoda harmonizacji minimalnej. Jednak w nowych dyrektywach konsumenckich coraz bardziej widoczna jest tendencja do stosowania metody harmonizacji zupełnej. Oznacza to, że wraz ze zmianą założeń i techniki legislacyjnej na poziomie wspólnotowym, przewartościowaniu ulegają także założenia krajowego procesu implementacji dyrektyw. Nowy trend wymaga wnikliwej debaty i nowego spojrzenia na prawo ochrony konsumenta.
Wspólnotowe prawo ochrony konsumenta dostarczało dotąd pewien minimalny zbiór norm (standardów) ochronnych, ale państwa mogły dołączać dalej idące w poziomie ochrony regulacje krajowe (przy respektowaniu traktatowych swobód wspólnotowych i zasady proporcjonalności).
W początkowej fazie integracji (przy dużym zróżnicowaniu systemów krajowych) harmonizacja minimalna była dość skutecznym instrumentem mogącym zapewnić konsumentom odpowiednią ochronę. Umożliwiała bowiem utrzymanie elastyczności krajowych regulacji, pozostawiając państwom swobodę w tworzeniu (utrzymaniu) najbardziej optymalnych rozwiązań wewnętrznych. Wybór ścieżki harmonizacji minimalnej umożliwił wspólnotowemu legislatorowi zagospodarowanie obszarów, w których konsensus w obliczu różnych tradycji prawnych państw wydawał się trudny do osiągnięcia lub wręcz niemożliwy.
Harmonizacja pełna narzuca jednolitą i obowiązkową regulację dla danej dziedziny we wszystkich państwach. Tutaj pole manewru organu implementującego jest bardzo ograniczone. W praktyce państwa nie mogą przyjmować, ani utrzymywać, bardziej rygorystycznych albo bardziej liberalnych środków w obszarze objętym dyrektywą, przy czym wyjątek może dotyczyć kwestii wyraźnie w jej treści określonych.
Z kolei konsumenci nie mogą oczekiwać niczego więcej niż tego, co zostało określone przez dyrektywę. Ale nie muszą się też obawiać, iż w którymś państwie zostaną ustalone niższe standardy niż w dyrektywie przewidziane.
Mimo iż państwa implementują dyrektywy przy użyciu własnych metod i środków oraz utrzymują swobodę implementacyjną w zakresie pozostającym poza regulacją dyrektywy, można zaryzykować stwierdzenie, iż instrumenty harmonizacji pełnej zbliżają się do unifikacji prawa. Zwolennicy tego typu harmonizacji za jej zaletę uważają możliwość eliminacji różnic w reżimach prawnych państw, a tym samym zwiększenie pewności prawa, tak dla konsumentów, jak i profesjonalnych uczestników rynku.
Idea harmonizacji zupełnej jako preferowanej metody tworzenia wspólnotowego prawa konsumenckiego nabrała szczególnego znaczenia w zielonej księdze w sprawie ochrony konsumentów z 2 października 2001 r. Później w strategii konsumenckiej na lata 2002 - 2006 Komisja Europejska zaproponowała przegląd dotychczasowego dorobku prawa konsumenckiego z opcją zastosowania harmonizacji zupełnej. W strategii na lata 2007 - 2013 potwierdzono posługiwanie się tą metodą. Cel jest jasny: zminimalizowanie zróżnicowania w regulacjach konsumenckich oraz coraz pełniejsza integracja wspólnego rynku.
Harmonizacja zupełna przyjmowana jest dość bezkrytycznie, bez koniecznej dogłębnej analizy jej złożonych skutków. Konsekwencje podjęcia decyzji o zastosowaniu takiej metody mają wiele aspektów: politycznych, prawnych, także kulturowych.
Według niektórych taka metoda harmonizacji może prowadzić do ograniczenia elastyczności, jaką do tej pory dysponował prawodawca krajowy. Przy braku możliwości modyfikacji w prawie krajowym poziomu przewidzianego w dyrektywie dokładna identyfikacja obszaru podlegającego zbliżeniu jest kluczowa dla powodzenia idei harmonizacji pełnej. Państwa, które posługują się dalej idącymi w poziomie ochrony przepisami, będą musiały z nich zrezygnować, by się nie narazić na zarzut nieprawidłowej implementacji.
Harmonizacja pełna nie oznacza jedynie zredukowania swobody państw do tworzenia krajowego systemu ochrony według własnych zamierzeń i standardów, ale zmienia także filozofię europejskiego prawa konsumenckiego. Punkt ciężkości zostaje przeniesiony na wspólnotowe regulacje jako podstawowe źródło norm, które państwo będzie musiało zaimplementować bez odstępstw. Wymaga to innego podejścia, a nawet zmiany sposobu myślenia o samym procesie tworzenia prawa już na etapie pisania tekstu dyrektywy. Jakość techniki legislacyjnej (klarowna siatka pojęciowa oraz umiar w stosowaniu zwrotów niedookreślonych) będzie tu miała kluczowe znaczenie w procesie implementacji dyrektywy.
Co więcej, ustalenie jednolitego wachlarza rozwiązań niesie ze sobą ryzyko, iż zharmonizowane regulacje nie będą odzwierciedlały najstosowniejszych rozwiązań przyjętych w krajowych systemach prawnych. Według niektórych harmonizacja pełna ignoruje różnice w krajowych wzorcach konsumenta, a także teorię zróżnicowanego poziomu oczekiwań konsumentów. Pojawia się pytanie, czy harmonizacja pełna może ograniczyć swobodny przepływ pomysłów i zdolność państwa "do eksperymentowania" - czy w ten sposób nie zostaje ograniczona swoboda innowacyjna państw, z której następnie instytucje europejskie mogą czerpać pomysły?
Mimo iż idea integracji oparta jest na możliwie pełnym zbliżeniu porządków prawnych, a nie ujednolicaniu prawa, w dalszej perspektywie nie można wykluczyć, iż instrumenty harmonizacji pełnej i wymagania przez nie stawiane będą zbliżały się w swoim charakterze do unifikacji.
Mimo wielu kontrowersji związanych z instrumentami harmonizacji pełnej jej dalszy rozkwit wydaje się pewny. Wyrazem tego jest dyrektywa 2005/29 o nieuczciwych praktykach handlowych. Ponadto zielona księga w sprawie przeglądu dorobku wspólnotowego w dziedzinie praw konsumenta z 8 lutego 2007 r. jest zwiastunem zapowiedzianej przez Komisję Europejską rewizji acquis konsumenckiego i możliwości oparcia przyszłych instrumentów na nowych koncepcjach.
Różnica między harmonizacją minimalną a zupełną jest fundamentalna. Trzeba o tym pamiętać, implementując dyrektywy oparte na różnych metodach harmonizacji. Kwestie związane z wpływem instrumentów przewidujących harmonizację pełną na stanowienie prawa krajowego w postaci aktu implementacyjnego, a także jego stosowanie przez sądy pozostają otwarte.
Nasuwa się pytanie, czy wyczerpujące uregulowanie materii ma na celu zapobiegać niesubordynacji państw w procesie implementacji? Czy harmonizacja pełna, narzucając państwom gotowe rozwiązania, odniesie sukces? Głosy są podzielone.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA