Radcowie

Projekt otwarcia korporacji już gotowy

Ministerstwo Sprawiedliwości poprawiło projekt nowelizacji ustaw o wykonywaniu zawodów prawniczych. Uwzględniło niektóre uwagi samorządów oraz rządowych legislatorów
Projekt ustala zasady przepływu osób między różnymi zawodami prawniczymi, dostępu do nich bez aplikacji oraz egzaminów na aplikacje i zawodowych. W kwietniu ma rozpatrzyć go Komitet Rady Ministrów.
Bez aplikacji i dodatkowego egzaminu na listę adwokatów lub radców prawnych będą się mogli wpisać radcowie Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa z trzyletnim stażem pracy (w pierwszej wersji projekt nie wymagał stażu). Sędziowie, prokuratorzy, radcowie, adwokaci lub notariusze będą mogli swobodnie zmienić profesję prawniczą niezależnie od praktyki w dotychczasowym zawodzie. W tej sprawie projekt nie został zmieniony. Pozostała też regulacja dotycząca asesorów sądowych i prokuratorskich, od których wymagany ma być półroczny staż pracy. Kwestionują ją korporacje. - Trzy lata aplikacji i pół roku praktyki to tyle samo co 3,5-letnia aplikacja adwokacka - wyjaśnia podstawy takiego rozwiązania Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi w MS. Adwokatem lub radcą będą mogły zostać osoby, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski po 1 stycznia 1991 r. i w ostatnich pięciu latach przed złożeniem wniosku co najmniej rok pracowały w kancelarii prawniczej albo przez półtora roku - jako referendarz sądowy lub asystent sędziego. Modyfikacja projektu polega na wprowadzeniu daty granicznej. - Właśnie w 1991 r. egzaminy sędziowskie i prokuratorskie po raz pierwszy zdawali aplikanci, którzy odbyli szkolenie w nowej rzeczywistości prawnoustrojowej Polski -tłumaczy Iwona Kujawa. Praktyka w ostatnich pięciu latach ma zaś gwarantować znajomość obowiązującego prawa. Możliwość wpisu na listę adwokatów lub radców otrzymają także doktorzy prawa, którzy wciągu pięciu lat przed złożeniem wniosku przez półtora roku pracowali -na etacie czy na zlecenie -w kancelariach adwokackich albo radcowskich lub przez dwa lata jako referendarze sądowi bądź asystenci sędziego. Utrzymano to rozwiązanie mimo protestów korporacji. Projekt dopuszcza też pewne grupy osób do zdawania egzaminu adwokackiego i radcowskiego bez aplikacji. Taką szansę dostaną doktorzy prawa oraz prawnicy, którzy wciągu dziesięciu lat przed przystąpieniem do egzaminu pracowali przez sześć lat jako referendarz lub asystent sędziego albo w kancelarii prawniczej, a także ci, którzy po 1 stycznia 1991 r. zdali egzamin sędziowski, prokuratorski i notarialny i nie mają żadnej praktyki. Poprawiono także regulacje odnoszące się do egzaminów na aplikacje. - Proponujemy, żeby jednakowy test na aplikację adwokacką i radcowską liczył 150 pytań. Aby zdać egzamin, należałoby prawidłowo odpowiedzieć na 90 (czyli 60 proc.) -mówi dyrektor Iwona Kujawa. Zdający znaliby wcześniej wykaz aktów prawnych, których dotyczyłyby pytania testowe. Te nowe rozwiązania nie będą jednak zastosowane w tegorocznych egzaminach. Projekt nie ma bowiem szans na uchwalenie przed ich czerwcowym terminem.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL