fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

W Internecie mieszkańcy znajdują tylko statuty

Władze spółdzielni mają od miesiąca obowiązek publikować na swoich stronach WWW wiele oficjalnych dokumentów. Większość ignoruje te wymagania. Mieszkańcy znajdują w portalach głównie statuty
Obowiązek publikowania wielu wewnętrznych dokumentów na stronie internetowej (jeżeli spółdzielnia w ogóle ją posiada) istnieje od 31 lipca tego roku. Wprowadza go art.8ust.3 nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (DzU z 2007 r. nr 125, poz.873). Ma to ułatwić mieszkańcom dostęp do tych dokumentów, które regulują życie codzienne spółdzielni i pozwalają kontrolować działania jej zarządu.
Zdecydowana większość spółdzielni ignoruje nowe przepisy. Jeśli już coś zamieszcza na stronach WWW, to głównie są to statuty, czasem niektóre inne dokumenty. Stołeczna RSM Praga informuje tylko o regulaminie porządku domowego. Znacznie więcej informacji zamieszcza SM Budowlani z Bydgoszczy, m.in. istotne dla członków zasady rozliczeń opłat za lokale.
-W najbliższym czasie umieścimy też protokoły posiedzeń zarządu - mówi prezes Marek Magdziarz.
Za wzorcową może uchodzić SM im. Bolesława Krzywoustego we Wrocławiu. Nie tylko umieszcza wszystkie wymagane przepisami dokumenty (łącznie z pełną treścią protokołu lustracyjnego), ale ponadto podaje np. statystyki dotyczące zadłużenia. I robi to już od kilku lat. Pełną wersję protokołu z ostatniej lustracji zamieszcza w sieci również SBM Ruda w Warszawie.
- Będzie jeszcze więcej dokumentów, ale trzeba je zeskanować - zaznacza prezes Dariusz Śmierzyński.
Zarówno rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, jak i poseł Wiesław Szczepański, który pracował nad wnioskiem SLD do Trybunału Konstytucyjnego, zakwestionowali sens publikowania w Internecie dokumentów spółdzielczych.
W projekcie wniosku SLD czytamy, że nie ma uzasadnienia, aby wszelkie informacje dotyczące spółdzielni mieszkaniowej udostępniać osobom w ogóle z nią niezwiązanym. Obowiązek umieszczania pełnej treści dokumentów operujących danymi osobowymi (protokoły z obrad organów spółdzielni, protokoły z lustracji) narusza ustawę o ochronie danych osobowych i konstytucję - twierdzą autorzy wniosku. Ich zdanie podziela częściowo prezes Magdziarz z Bydgoszczy.
-Nie publikowałbym informacji o zadłużeniach, wykluczeniach ze spółdzielni i innych sprawach konkretnych członków. Generalnie jednak nie ma przeszkód, aby udostępniać jak najwięcej informacji -podkreśla.
Konieczność publikowania dokumentów w Internecie jest interpretowana jako obowiązek założenia przez każdą spółdzielnię strony WWW.
- Żaden inny rodzaj spółdzielni ani inny typ podmiotu (spółka, stowarzyszenie, fundacja) takiego obowiązku nie ma -czytamy w projekcie wniosku do TK.
Chodzi głównie o duże koszty ich założenia i utrzymania dla małych spółdzielni liczących poniżej 300 członków.
Masz pytanie do autora, e-mail: m.kosiarski@rzeczpospolita.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA