Gminy mają kłopoty z Naturą 2000

Wielu gminom piękna przyroda przeszkadza w inwestycjach. Ustanowienie na ich terenie obszaru Natura 2000 traktują jak zło konieczne. Dzieje się tak dlatego, że brakuje jasnych uregulowań
Rospuda to niejedyne miejsce, w którym ustanowienie obszaru Natura 2000 krzyżuje plany inwestycyjne. I wywołuje emocje.Władze Polic razem z miejscowymi zakładami chemicznymi założyły spółkę Infrapark. Spółka miała uzbroić dla potencjalnych inwestorów 100 ha terenu, który miasto wniosło aportem do spółki.Na to m.in. przedsięwzięcie otrzymało 30 mln z unijnych funduszy. -Okazało się jednak, że w kanałach pod ruinami fabryki znajdującej się na tym terenie żyją nietoperze. Z tego powodu organizacje ekologiczne zgłosiły go do Komisji Europejskiej jako obszar Natura 2000 -mówi Jakub Pisański, wiceburmistrz Polic.Miasto chciało przenieść nietoperze w inne miejsce, ale trzeba czekać kilka lat, by sprawdzić, czy zaakceptowały nowe siedlisko.Tymczasem inwestycja musi dojść do skutku jak najszybciej, ponieważ miasto może stracić środki unijne.Wielu problemów przysparzają gminom obszary siedliskowe. Zasada jest taka, że zanim zostaną objęte unijną ochroną...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL