fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Krzysztof Masłoń o “Naszej Klasie” Tadeusza Słobodzianka

Inscenizacja sztuki Tadeusza Słobodzianka w warszawskim Teatrze na Woli w reżyserii Ondreja Spisaka
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Każdy dialog „Naszej klasy” jest przewidywalny niczym artykuły z „Naszego Życia”, jednego z pism wychodzących za Sowietów na Białostocczyźnie
[i]Polska – mówią – i owszem

to nawet rzecz miła

Ale wprzód niech przeprosi tych

których skrzywdziła

(Jarosław Marek Rymkiewicz z wiersza

„Do Jarosława Kaczyńskiego”)[/i]

Przepraszała więc Polska. W pierwszym rzędzie Żydów za Jedwabne. Przepraszała ustami polityków, autorytetów moralnych, odbyła się – obfitująca w dramatyczne momenty – debata publiczna na ten temat, wydane zostały książki i nakręcone dokumentalne filmy, odsłonięto pomnik, IPN przeprowadził śledztwo, dokonano ekshumacji ofiar spalonych w stodole.Teraz przyszła kolej na artystów, którzy – z niejakim opóźnieniem – też postanowili zmierzyć się z tą traumą. I tu o kilka długości wyprzedził tkwiącą w blokach startowych konkurencję Tadeusz Słobodzianek, pisząc nagrodzoną Nike sztukę „Nasza klasa”. „Gazeta Wyborcza” orzekła, że spektakl na podstawie tego dzieła pokazuje mord w Jedwabnem jako kulminacyjny punkt historii współczesnej Polski.Historia współczesne...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA