Kraj

Firmy kuszą stypendiami

Piotr Prajsnar jest studentem informatyki Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych i stypendystą Polskich Talentów Fundacji TP SA
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Firmy sypnęły pieniędzmi. Im trudniej na rynku o pracowników, tym więcej stypendiów dla najzdolniejszych studentów. Najwyższe przekracza 1300 zł miesięcznie, średnio pomoc wynosi 500 - 600 zł.
Piotr Prajsnar studiuje na IV roku w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych. Jest jednym z 66 laureatów programu stypendialnego Polskie Talenty ustanowionego przez Fundację Grupy Telekomunikacji Polskiej, dla najzdolniejszych studentów kierunków technicznych. Otrzymał 10 tys. zł oraz laptopa.
- Dzięki stypendium mogłem opłacić studia -mówi. Celem programu Polskie Talenty jest nie tylko pomoc materialna, ale przede wszystkim skłonienie najzdolniejszych do pozostania w kraju po zakończeniu studiów.
To nie pierwsza pomoc, z której skorzystał Piotr. - Wcześniej otrzymałem stypendium naukowe, a dzięki unijnemu programowi Sokrates-Erasmus przez semestr studiowałem w National University of Irland w Galway -mówi Piotr. Dzięki programom stypendialnym oraz praktykom (m.in. w Microsofcie) Piotr założył własną firmę informatyczną i Studio. Stworzyła ona m.in. dwa portale internetowe dictionary.pl (zajmuje się tłumaczeniami) oraz Phorum.pl (portal społecznikowski). Przez uczelnie do studenta Firmy swoich stypendystów szukają za pośrednictwem uczelni. - To szkoły wskazują kandydatów, głównym kryterium przyznania pieniędzy są wyniki w nauce lub działalność naukowa - mówi Ewa Chybińska, rzecznik Politechniki Warszawskiej. W poprzednim roku 17 studentów tej uczelni skorzystało ze stypendiów fundowanych m.in. przez STOEN. Najczęściej dostawali miesięcznie ok. 500 zł. Największym fundatorem stypendiów na Uniwersytecie Warszawskim jest PZU Życie. W ostatnich trzech latach firma ta przeznaczyła na ten cel 840 tys. zł. Z pomocy skorzystało 140 osób. Na Akademii Medycznej zdolni studenci mogą teraz otrzymać jedynie stypendium ministra zdrowia (do 1700 zł miesięcznie). -Ale mamy w planach utworzenie klubu partnerów. Chcemy, aby np. firmy farmaceutyczne fundowały stypendia dla najzdolniejszych -mówi Marta Wojtach, rzecznik Akademii Medycznej. Beneficjenci programów stypendialnych nie muszą ich spłacać jak bankowych kredytów studenckich. Firmy oferujące stypendia składają za to studentom propozycje pracy i odbycia stażu. Kontrakt na etat Pomoc zdolnym młodym ludziom oferuje między innymi bank Pekao SA, przy którym od czterech lat działa Fundacja Bankowa im. dr. Mariana Kantona. - Fundujemy stypendia dla studentów kierunków ekonomicznych, administracyjnych czy prawnych - mówi Anna Papka z banku Pekao SA. - Może być to nawet 600 zł miesięcznie. - Zdolnym absolwentom możemy zaproponować staż albo pracę w banku - przyznaje Anna Papka. Bank stypendystów ma na uczelniach w Lublinie, Poznaniu, Łodzi i Rzeszowie. W Warszawie tylko na politechnice. W tym roku akademickim także fundacja BRE Banku przekazała 190 tys. zł na Program Stypendiów Pomostowych. Ufundowano 50 rocznych stypendiów po 3,8 tys. zł. Otrzymają je rozpoczynający naukę studenci ze wsi i małych miast. Stypendystów ma być nawet 1000. Jeszcze ich nie wybrano. Andrzej Sadowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha, mówi, że firmy komercyjne będą teraz częściej fundować stypendia, bo zmusza je do tego coraz trudniejsza sytuacja na rynku pracy. - Chcąc pozyskać dobrych pracowników, muszą płacić z góry. Przypomina to trochę czasy PRL, kiedy to bogate państwowe firmy kupowały pracowników mieszkaniami - żartuje Sadowski. Na każdej uczelni i rodzaju studiów osoby o najniższych dochodach mogą otrzymać stypendium socjalne. Zwykle jest to kilkaset złotych. Poza tym mniej zamożni studenci mogą się starać o dopłatę do mieszkania oraz wyżywienia. Żacy z niezamożnych rodzin z terenów wiejskich i małych miast mogą też liczyć na 350 zł stypendium unijnego z Europejskiego Funduszu Społecznego. Najlepsi studenci otrzymują stypendium naukowe.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL