fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Czy podróż koleją jest bezpieczna

Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR
Dane statystyczne potwierdzają, że pociąg jest bezpiecznym środkiem lokomocji. W Unii rocznie ginie w wypadkach kolejowych średnio 1489 osób. Tylko 5 proc. to pasażerowie.
Na drogach UE zginęło zaś w 2009 r. 34 500 osób.
Tyle statystyka. To jednak, co się dzieje w ostatnich tygodniach na polskich szlakach kolejowych, nie może być już określane tylko jako ciąg nieszczęśliwych wypadków.
17 września: niedaleko Pilawy dyżurny ruchu pomylił się i wpuścił pociąg TLK Lublin – Bydgoszcz na tor zajęty przez pociąg naprawczy. Maszynista wyhamował 100 m od przeszkody.
7 października: między miejscowościami Świercze a Gąsocin pociągi pasażerskie znalazły się na jednym torze remontowanej linii i zahamowały w odległości 150 m od siebie. Dzięki przytomności umysłu maszynistów uniknięto ofiar.
Trzeba mieć świadomość, że nie wszystkie przypadki są zgłaszane. Wiele zdarzeń – np. przejechanie semafora – nie ma następstw i się o nich nie mówi. Tak było 11 września w Węglińcu, gdy maszynista przejechał semafor i dyżurny ruchu drogą radiową go zatrzymał.
Niepokojąca jest chęć przemilczania bądź bagatelizowania tych zdarzeń. Komunikaty, że nic się nie stało, bo przecież pociąg wyhamował, są nie do przyjęcia. W lipcu w Korzybiu jednak się nie udało i pociągi zderzyły się czołowo. Rannych zostało 37 osób.
Jakie są przyczyny? Przemęczeni ludzie na posterunkach? Być może, choć ruch kolejowy znacznie się zmniejszył. Dekoncentracja, obniżenia zdolności psychofizycznych i błędy jako efekt procesu starzenia się kadr na kolei? Bałagan oraz kiepskie umiejętności organizacji ruchu przy modernizacji linii kolejowych? Może to groźny dowód degradacji infrastruktury?
Cokolwiek to jest, nie wolno zamieść sprawy pod dywan. Niech kolejarze nie traktują tego jako ataku na nich. Nie chodzi też o straszenie. Dla naszego wspólnego dobra minister infrastruktury powinien dopilnować, aby ustalenia przyczyn opisanych wypadków oraz tych, o których opinia publiczna nie jest informowana, stały się jawne i dały odpowiedź na pytanie o bezpieczeństwo na kolei.
[i] Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA