fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Polskiej gospodarce zagraża niedobór fachowców

"Polski hydraulik"
EAST NEWS/SIPA PRESS
Dotkliwy dla wielu firm problem niedoboru wykwalifikowanych pracowników fizycznych w najbliższych latach jeszcze się nasili
Polskim firmom zagraża niedobór wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Już teraz ta grupa jest na pierwszym miejscu listy zawodów najbardziej poszukiwanych przez pracodawców.
- Niedobór wykwalifikowanych pracowników fizycznych może spowolnić realizację projektów infrastrukturalnych - twierdzi Iwona Janas, dyrektor generalna polskiego oddziału agencji zatrudnienia Manpower.
- W budownictwie brakuje pracowników w tych segmentach rynku, które najbardziej się rozwijają, czyli głównie w infrastrukturze drogowej, gdzie trudno zarówno o inżynierów do nadzoru jak też o wyspecjalizowanych, samodzielnych, fachowców - przyznaje Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.
W swym najnowszym, opublikowanym dziś raporcie Manpower ostrzega ,że problem z brakiem fachowców jeszcze się będzie nasilał zagrażając rozwojowi gospodarki. Chyba, że władze wspólnie z pracodawcami coś zrobią - a konkretnie zadbają o rozwój szkolnictwa zawodowego, promocję pozytywnego wizerunku pracy fizycznej oraz o strategiczną migrację. Według danych Manpower, która co roku w 36 państwach przygotowuje listę dziesięciu najbardziej poszukiwanych przez pracodawców zawodów, w aż 15 krajach, w tym w USA, Kanadzie, Francji, Niemczech i w Polsce, firmy najczęściej narzekają na problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Wśród fachowców na wagę złota są doświadczeni murarze, cieśle, stolarze, spawacze, operatorzy maszyn drogowych i operatorzy CNC (maszyn sterowanych numerycznie). - O reputacji firmy i jej jakości nie decydują nawet najlepsze procedury ale ludzie. Zależy nam więc na dobrych fachowcach a o takich nie jest łatwo - przyznaje Piotr Szymaniak, rzecznik Polimeksu-Mostostalu. Problem może się jeszcze nasilić w przyszłym, gdy z początkiem maja zostanie otwarty dla Polaków rynek pracy w Niemczech. To może wywołać kolejną falę wyjazdów zarobkowych fachowców, w tym budowlańców, zwłaszcza z zachodnich województw.
Zdaniem Katarzyny Daniek, dyrektora regionu w Manpower Polska, chcąc powstrzymać rosnący niedobór fachowych kadr trzeba zadbać o promocję pozytywnego wizerunku pracy fizycznej. - Praca fizyczna nie jest postrzegana jako prestiżowe zajęcie. Potoczne określenia robol czy fizol są bardzo deprecjonujące. Nic dziwnego,że ani rodzice ani dzieci nie marzą o takiej przyszłości - podkreśla Daniek. Jak przypomina, w Polsce tylko co czwarty uczeń gimnazjum widzi się w zawodzie wysoko wykwalifikowanego robotnika.
Ten wizerunek fachowców ma pomóc poprawić szykowana właśnie przez resort edukacji kampania promująca naukę w zawodówkach. Najpierw jednak MEN chce przeprowadzić pierwsze od lat badania kondycji szkolnictwa zawodowego. Według raportu Manpower ich zaniedbanie jest jedną z głównych przyczyn problemów z brakiem wykwalifikowanych robotników. Nie tylko w Polsce młodych ludzi kształci się tam często według przestarzałych programów, bez uwzględnienia zmian technologicznych, a nauczyciele nie mają kontaktu z zawodem, którego uczą.
Jeremi Mordasewicz ekspert PKPP Lewiatan zwraca uwagę,że absolwentom zawodówek trudno wejść na rynek pracy, gdyż często nie mają ani odpowiedniej praktyki, ani specjalistycznych certyfikatów, które są dziś niezbędne do wykonywania wielu zawodów. W rezultacie trudno potem im zdobyć wymagane przez pracodawców doświadczenie.
- Warto wrócić do pomysłu szkół przyzakładowych, ale trzeba by w tym pomóc pracodawcom - twierdzi Katarzyna Daniek dodając, że doraźnym środkiem na niedobór fachowców mogłaby być likwidacja barier w migracji pracowników.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA