fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rosyjski prezydent z wizytą w Algierii

Dimitrij Miedwiediew z prezydentem Algierii, Abdelazizem Boutefliką
AFP
Rosyjski prezydent przyleciał dziś do Algieru aby przekonać nieustępliwego dotychczas prezydenta Algierii do sprzedaży spółki telekomunikacyjnej
Przedwczoraj rosyjski operator łączności VimpelCom podpisał z egipskim miliarderem Nagibem Sawirisem umowę o wartości 6,6 mld dolarów o utworzeniu piątego na świecie operatora wspólnie z Orascom Telecom.
Orascom operuje również na Algierskim rynku poprzez spółkę Djezzy, która de facto jest jego oddziałem. Djezzy jest dla Orascomu kurą znoszącą złote jaja gdyż to z rynku algierskiego pochodzi spora część zysków operatora. Rząd w Algierze miał jednak zupełnie inne zamiary w stosunku do Djezzy planując jej nacjonalizację. Dlatego na zakusy rosyjskiego giganta patrzy co najmniej ozięble. Algierczycy mają prawo blokowania sprzedaży spółki obcym firmom więc na samych chłodnych spojrzeniach się nie skończy.
Te niezbyt przychylne reakcje postanowił ocieplić dziś prezydent Dimitrij Miedwiediew. Będzie przekonywał prezydenta Abdelaziza Bouteflikę, aby zgodził się na transakcję.
Co ciekawe swojego czasu prezydenta Algierii do zgody na sprzedaż operatora Djezzy próbował przekonać też Jacob Zuma, prezydent Republiki Południowej Afryki, ale z marnym skutkiem. Ostatecznie przejęcie spółki przez południowoafrykańskiego MTN wtedy się nie powiodło.
Z kolei ostatnio z Boutefliką rozmawiał również prezydent Egiptu, Hosni Mubarakiem w związku z rosyjskim przejęciem. Również bezskutecznie – algierski prezydent pozostaje nieugięty.
Poza transakcją telekomunikacyjną Rosjanom zależy także na tym by Gazprom zacieśnił współpracę z algierską spółką gazową Sonatrach.
[srodtytul]Żarty się skończyły[/srodtytul]
Prezydent Dimitrij Miedwiediew nie przyjechał do Algieru sam. Aby dodać swojej delegacji większego majestatu wziął ze sobą oligarchę Michaiła Fridmana, którego spółka o nazwie Alfa-Group posiada 40 proc. udziałów Vilpecomu. Dodatkowym wzmocnieniem świty jest prezes telekomunikacyjnego giganta, Aleksander Izosimow. W orszaku znalazło się też miejsce dla samego Aleksieja Millera, szefa Gazpromu.
Zdaniem obserwatorów będzie to moment próby dla Miedwiediewa, a cała delegacja ma specjalne błogosławieństwo Władimira Putina. Tak więc powodzenie tych rozmów to sprawa honoru.
Rosjanie chcieliby także zwiększenia wymiany handlowej z Algierią w branży zbrojeniowej. Dzisiejsze rozmowy mają również przynieść rozstrzygnięcie na tym polu.
Źródło: rp.pl, bloomberg, reuters, afp
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA