fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Mała płynność blokuje powstawanie nowych ETF

Choć analitycy mówią o jesiennej korekcie na GPW, jeszcze około pół roku inwestorzy poczekają na ETF odwzorowujący WIG20short, czyli indeks, który będzie szedł w górę, gdy blue chips będą taniały
Lyxor Asset Management, twórca pierwszego ETF (Exchange Traded Fund) na WIG20, czyli funduszu notowanego na giełdzie, który z założenia ma odwzorowywać zachowanie indeksu naszych blue chips, wkrótce wprowadzi w Polsce nowe produkty.
– W pierwszej kolejności myślimy o naszych ETF na zagraniczne indeksy blue chips notowanych na zagranicznych giełdach. Będziemy je sukcesywnie wprowadzać w przyszłym roku – zapowiada Aleksandra Kosmulska, przedstawicielka Lyxor AM w Polsce. Te produkty, podobnie jak ETF WIG20, można będzie kupować w domach maklerskich.
Natomiast w najbliższych miesiącach nie pojawi się na pewno oczekiwany przez inwestorów ETF na WIG20short.
[wyimek]2,7 mln zł wyniosły obroty Lyxor ETF WIG20 na piątkowej sesji[/wyimek]
– Myślę, że prace nad nim mogą potrwać co najmniej pół roku. Musimy w porozumieniu z giełdą i Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych opracować odpowiednią strukturę produktu, by zapewniał on odwzorowanie indeksu WIG20 short i jednocześnie był tani dla klientów. Chodzi dla przykładu o koszty związane z pożyczaniem papierów wartościowych – tłumaczy Aleksandra Kosmulska.
Jeszcze dłużej nie zobaczymy ETF na indeksy mniejszych spółek. – Choć są tu dostępne pewne instrumenty potrzebne do funkcjonowania takiego funduszu, np. kontrakty terminowe na mWIG40, to jednak płynność jest zbyt mała, by móc naśladować indeks. Podobnie, praktycznie niemożliwe jest zrobienie teraz ETF na szeroki WIG. W przypadku ETF na
WIG20 wykorzystujemy kontrakty na WIG20, które są wystarczająco płynne – wyjaśnia Aleksandra Kosmulska.
ETF na WIG20 notowany jest od niespełna dwóch tygodni. Wartość dziennych obrotów to na razie tylko kilka milionów złotych. Przedstawiciele Lyxor są zadowoleni. – To nowy produkt, inwestorzy muszą się go nauczyć. Poza tym teraz mamy niską zmienność na rynku. A z naszych doświadczeń wynika, że obroty istotnie rosną przy dużej zmienności, bo inwestorzy lubią wykorzystywać ETF do zarabiania w jeden dzień – komentuje Kosmulska.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA