Lekarze i pielęgniarki

Brakuje lekarzy w stacjach ratownictwa medycznego

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Zespoły ratownictwa medycznego będą zatrudniały młodszych lekarzy bez specjalizacji
Nie uda się zagospodarowanie do końca roku stanowisk lekarzy w placówkach ratownictwa medycznego o wymaganych dziś kwalifikacjach. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=58F3736E99B3AEC030AF8459D945511F?id=183688]Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym[/link] zakłada obecnie, że do 31 grudnia 2010 r. skład personelu zespołów ratownictwa dostosowany będzie do wymogów z art. 36 ust. 1. Mówi on, że zespoły dzielą się na specjalistyczne, złożone z co najmniej trzech osób uprawnionych do wykonywania czynności ratunkowych (w tym lekarza systemu, pielęgniarki systemu lub ratownika medycyny), oraz podstawowe, składające się z co najmniej dwóch osób z prawem do wykonywania czynności medycznych – pielęgniarki systemu lub ratownika medycznego.
Jednocześnie art. 57 ustawy definiuje, że lekarzem systemu ratownictwa medycznego może być osoba mająca specjalizację lub tytuł specjalisty w dziedzinie anestezjologii, intensywnej terapii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej lub dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii lub pediatrii. [wyimek]2,1 tys. lekarzy systemu ratownictwa nie ma dziś wystarczających kwalifikacji[/wyimek]
Jednakże w praktyce okazało się, że ustawowe wymagania idą zbyt daleko. Dziś w niektórych województwach aż 40 proc. lekarzy zatrudnionych w zespołach ratownictwa nie spełnia kryteriów, które powinny obowiązywać wszystkich od 1 stycznia 2011 r. W sumie w zespołach ratownictwa pracuje 5,8 tys. lekarzy, z czego tylko 3,7 tys. ma odpowiednią specjalizację. – Na pewno potrzebna jest zmiana art. 57 ustawy, który dotyczy kwalifikacji lekarzy systemu. Obecnie obowiązujące kształcenie specjalizacyjne lekarzy w trybie jednostopniowym (co najmniej pięcioletnim) sprawia, że lekarzami systemu nie mogą być lekarze nawet na ostatnim, piątym roku wymienionych w ustawie specjalizacji – ocenia dr Małgorzata Popławska, dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że dysponenci zespołów medycznych nie mają wystarczającej liczby ofert pracy składanych przez osoby spełniające kryteria wymagane od lekarza systemu. Ocenia, że praca w ratownictwie jest uciążliwa, naraża na ciągły stres i wiąże się ze znacznym wysiłkiem fizycznym. Skutkiem może być zmniejszenie od nowego roku liczby specjalistycznych zespołów, a co za tym idzie – ograniczenie dostępności świadczeń medycznych i wydłużenie czasu oczekiwania na przyjazd specjalistów. Aby zmniejszyć negatywne skutki powstałej sytuacji, resort przygotował projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Wydłuża on okres przejściowy o dwa lata – do końca 2012 r., i obniża wymogi kwalifikacyjne wobec lekarzy systemu. Przewiduje, że lekarzem systemu będzie mógł być także lekarz, który ukończył co najmniej drugi rok specjalizacji w dziedzinie anestezjologii, intensywnej terapii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej lub dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii lub pediatrii. – Możliwość zaliczenia do grona lekarzy systemu tych, którzy ukończyli co najmniej drugi rok specjalizacji, jest oczekiwana przez środowisko ratownictwa medycznego. W ten sposób zdobędziemy młode pokolenie lekarzy, gdyż także w Krakowie ich brakuje – uważa dr Małgorzata Popławska. Nowe przepisy zostały przyjęte wczoraj przez rząd i zostaną teraz przesłane do Sejmu. Muszą wejść w życie najpóźniej 1 stycznia 2011 r. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=j.kowalski@rp.pl]j.kowalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL