Banki

KNF chce maksymalnie ograniczyć kredyty w walutach

AFP
Komisja Nadzoru Finansowego chce maksymalnego ograniczenia kredytów mieszkaniowych w walutach
[b] [link=http://www.parkiet.com/artykul/971676_Te--nie-straszne-kredyty-walutowe.html" target="_blank]Te (nie)straszne kredyty walutowe[/link] - opinia Andrzeja Halesiaka, ekonomisty i menedżera w weekendowym "Parkiecie"[/b]
– Wyjściem jest albo całkowity zakaz kredytów walutowych, albo kompromis, czyli rozwiązanie zaproponowane przez nadzór – tak mówi o przyszłości kredytów mieszkaniowych w walutach prof. Andrzej Sławiński, doradca przewodniczącego komisji, były członek Rady Polityki Pieniężnej. KNF przygotował dla banków nowe zalecenia, według których kredyty w walutach nie mogą stanowić więcej niż 50 proc. portfela kredytowego banku. Nadzór nie określił, kiedy dokładnie nowe regulacje miałyby wejść w życie. – W przyszłym roku. Teraz za wcześnie określić datę. Na pewno będą różne terminy wejścia w życie różnych części rekomendacji – mówi Maciej Brzozowski, zastępca dyrektora departamentu oceny ryzyka w KNF.
Wczoraj przedstawiciele nadzoru przekonywali, że kredyty w walutach są niekorzystne i niebezpieczne dla gospodarki, a także dla klientów. – Kredyt w walucie jest jak koń trojański. Najpierw się wszystkim podoba, a potem przynosi problemy – uważa Sławiński. Według niego aktywne udzielanie przez banki kredytów w walutach doprowadza do nadmiernej aprecjacji kursu walutowego, znacząco ogranicza wpływ lokalnych banków centralnych na tempo wzrostu akcji kredytowej. Prof. Sławiński mówi, że rozdmuchana akcja kredytów walutowych przyczyniła się do poważnych kłopotów gospodarczych w Rumunii, Serbii, krajach nadbałtyckich czy na Węgrzech. – W konsekwencji na Węgrzech ograniczono akcję kredytów walutowych poprzez wpływ na LTV, czyli relację wartości kredytu do wartości nieruchomości – mówi Andrzej Kotowicz, ekspert KNF. Obecnie LTV dla kredytów we frankach szwajcarskich wynosi 45 proc. Przedstawiciele nadzoru twierdzą, że tysiące osób przekonały się, że kredyt hipoteczny w walucie jest ryzykowny. – Pożyczali, kiedy cena franka szwajcarskiego była niska. Dziś, kiedy kurs jest wyższy, nie tylko płacą wyższe raty, ale wzrosło ich zadłużenie w banku – wyjaśnia Kotowicz. W rezultacie banki często mają kredyty zabezpieczone nieruchomościami, których wartość jest niższa niż wysokość kredytu. – Dzieje się tak, ponieważ w Polsce banki udzielają kredytów z wysokim LTV. Średnie przekracza 80 proc. – podkreśla Kotowicz. Przedstawiciele nadzoru twierdzą, że bankowcy ograniczyli udzielanie kredytów w walutach od I do III kw. 2009 r. W II kwartale 2010 r. co trzeci kredyt hipoteczny był denominowany w walucie obcej. Udział kredytów, które przekraczają 80 proc. wartości nieruchomości, wyniósł 40 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL