Sylwetki

Najbogatsi Amerykanie jeszcze bogatsi

Bill Gates (z lewej) wciąż ma większy majątek niż Warren Buffett. Do czołówki najbogatszych Amerykanów przebojem wszedł 26 - letni Mark Zuckerberg
AFP
Bill Gates znów znalazł się na szczycie listy 400 najzamożniejszych Amerykanów. Największych bogaczy szybko goni Mark Zuckerberg
Założyciel firmy Microsoft już 17. raz znalazł się na pierwszym miejscu rankingu 400 największych amerykańskich bogaczy ogłaszanego co roku przez magazyn „Forbes”.
Z majątkiem szacowanym na 54 mld dol. (162 mld zł) wyprzedza jednego z najbardziej znanych światowych inwestorów Warrena Buffetta (45 mld dol.), prezesa Oracle Corporation Larry’go Ellisona (27 mld dol.) oraz Christy Walton – wdowę po współwłaścicielu największej na świecie sieci supermarketów Wal-Mart (24 mld dol.). Na piątym miejscu prestiżowej listy znaleźli się ex aequo bracia Charles i David Koch – majątek każdego z nich jest wyceniany na 21,5 mld dol. Miliarderem, któremu w 2009 r. udało się najbardziej pomnożyć swoją fortunę, jest Mark Zuckerberg. 26-letni założyciel serwisu społecznościowego Facebook w ciągu roku potroił swój majątek – teraz szacowany jest już na 6,9 mld dol. – co dało mu awans ze 135. pozycji wśród najbogatszych na 35. miejsce. Wbrew pozorom Zuckerberg nie jest jednak wcale najmłodszym miliarderem na liście. Jest bowiem o osiem dni starszy od współtwórcy Facebooka Dustina Moskovitza (1,4 mld dol.).
Ubiegły rok za dobry może uznać większość amerykańskich krezusów. Mimo kiepskiego stanu gospodarki, z powiększenia majątku cieszyło się aż 217 osób z listy najbogatszych. Bill Gates zyskał 4 mld dol., a Warren Buffett 5 mld dol. Straty odnotowało 84 miliarderów. Łączna wartość majątków 400 najzamożniejszych Amerykanów wzrosła o 8 proc., do 1,37 bln dol. Bogaczom wciąż daleko jednak do rekordu z 2008 r., gdy ich fortuny były szacowane w sumie na 1,57 bln dol. W gronie 400 najbogatszych Amerykanów zadebiutowało 16 osób. By trafić na listę, znów trzeba było mieć co najmniej ponad miliard dolarów – w zeszłym roku wystarczało 950 mln dol. [srodtytul]—Jacek Przybylski z Waszyngtonu[/srodtytul]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL