Kościół

Spór o krzyż - co mówi o polskim Kościele?

W debacie wzięli udział m.in. (od lewej): redaktor naczelny „Rz” Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski i prezes Fundacji Batorego Aleksander Smolar
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Konflikt odsłonił podziały wśród hierarchów, brak wizji i przywództwa
„Co sprawa krzyża powiedziała nam o polskim Kościele?” – pod takim hasłem odbyła się wczoraj debata w Fundacji Batorego.
– Ostatnie wydarzenia pokazały, że problem miejsca Kościoła w naszej przestrzeni publicznej jest bardzo aktualny – mówił Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego. – Stosunek Kościoła do demokracji, polityczne zaangażowanie części hierarchów to sprawy, o których warto dyskutować. Głównymi panelistami byli prof. Magdalena Środa, filozof z Uniwersytetu Warszawskiego, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Paweł Lisicki oraz redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski. Wszyscy zgadzali się z tym, że sprawa krzyża pokazała słabości polskiego Kościoła.
– Kościół nie potrafił się w tej sytuacji odnaleźć. Brakowało przywódcy, którego autorytet byłby uznany przez wiernych – mówił Paweł Lisicki. – Część hierarchów popierała obrońców krzyża, a inni mieli zupełnie odmienne zdanie. Zbigniew Nosowski przyrównał obecną sytuację do sporów z początku lat 90. – Wtedy Kościół dobrze oceniało zaledwie 38 proc. badanych, a mimo to udało mu się odbudować zaufanie – podkreślał. Prof. Środa krytykowała Kościół za to, że jest instytucją zamkniętą i nie można podjąć z nim żadnej rozmowy. W dyskusji wzięło też udział wiele osób obecnych w sali, m.in. Andrzej Wielowieyski, prof. Karol Tarnowski, Barbara Labuda oraz Ludwik Dorn. – Kościół w Polsce nie jest podzielony, ale zróżnicowany tak jak całe społeczeństwo – przekonywał publicysta katolicki Tomasz Wiścicki. [ramka][srodtytul]Przeprośmy za profanację [/srodtytul] W najbliższą niedzielę w parafiach archidiecezji warszawskiej będą się odbywać nabożeństwa ekspiacyjne za wszelkie przejawy nieszanowania krzyża w Polsce. Poprosił o to w liście pasterskim do wiernych metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. „Chcemy przeprosić za wszystkie akty profanacji dokonanej wobec krzyża, znaku ofiarnej miłości. Chcemy przeprosić za egoizm i niechęć, a nawet nienawiść do innych” – napisał metropolita. Zaapelował, by „krzyż był znakiem pojednania i pokoju”. Arcybiskup przypomniał, że od początku państwa polskiego krzyż „był obecny nie tylko w naszym krajobrazie, ale i w sercach wielu ludzi, dla których stał się życiowym drogowskazem”. „Krzyża nie można odłączyć od chrześcijaństwa. W życiu każdego człowieka obecny jest krzyż, czy to nam się podoba, czy nie” – podkreślił. Dodał też, że nasi przodkowie wyróżniali krzyżem „tych, którzy gotowi byli ofiarować swoje życie za prawdę, wolność, Ojczyznę i drugiego człowieka”. Według metropolity trwająca dyskusja w sprawie obecności krzyża w przestrzeni publicznej w Polsce pokazuje, że Polacy potrzebują odczytania na nowo krzyża jako znaku łączenia Boga z człowiekiem i człowieka z drugim człowiekiem. „Potrzebujemy dziś ludzi żyjących mądrością krzyża, którzy będą umieli postawić dobro wspólne ponad swoimi egoistycznymi racjami, którzy odnowią nasze życie rodzinne, społeczne i polityczne” – uważa abp Nycz. [i]—tom[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL