fbTrack

Nieruchomości

Miasta pomogą prywatnym właścicielom kamienic w remontach

Studnia w piwnicach stanie się atrakcją restauracji – planuje Michał Palarczyk, właściciel krakowskiej kamienicy przy ul. św. Tomasza
Fotorzepa
W Poznaniu i Krakowie prywatni właściciele kamienic będą mogli otrzymać wsparcie na ich renowacje
Jeśli wyremontujesz fasadę kamienicy, nie będziesz musiał płacić podatku od nieruchomości. Nawet przez dziesięć lat. W ten sposób będziesz mógł uzyskać do 50 proc. zainwestowanych w renowację pieniędzy – nad takim ułatwieniem dla prywatnych właścicieli kamienic pracują poznańscy radni.
– Uchwała będzie obejmowała wszystkie budynki znajdujące się w historycznym centrum miasta, a także te spoza centrum, pod warunkiem jednak, że figurują na liście zabytków – mówi Przemysław Foligowski, autor projektu uchwały.
[srodtytul]Ucieszyć turystów[/srodtytul] Kamienice wokół poznańskiego rynku są wizytówką miasta. W innych miejscach bywa różnie. – A przecież wkrótce będziemy jednym z gospodarzy Euro 2012, zjadą do nas setki tysięcy gości. Poznań znajdzie się w centrum uwagi – podkreśla Foligowski. – Zdaję sobie sprawę, że koszty remontu są ogromne. Ale może zwolnienie od podatku będzie stanowiło dla właścicieli zachętę do działania. Dla kogo największą? – Jeśli w kamienicy znajdują się wyłącznie mieszkania, podatek od nieruchomości jest nieduży, więc i zysk będzie niewielki. Inna sprawa, jeśli właściciel wynajął powierzchnię pod biura, sklepy czy punkty usługowe – zauważa Adam Skarzyński, prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości. – Nie znam projektu uchwały, więc nie mogę się na ten temat wypowiadać. Każda taka inicjatywa jest jednak godna uwagi. – Takie rozwiązanie uszczupli wpływy do naszego budżetu, więc na pewno wywoła dyskusję – zaznacza Maciej Milewicz z biura prasowego poznańskiego magistratu. Foligowski przekonuje jednak, że miasto nie odczuje tych strat, i przypomina, że uchwała już raz została przez radę przyjęta. – Wówczas jednak zakwestionowała ją Regionalna Izba Obrachunkowa. Do nowego projektu wprowadziliśmy poprawki i spokojnie czekamy na finał – mówi. Podobne rozwiązania obowiązują np. w Rybniku i Krakowie. [srodtytul]Nie tylko dla Kościoła i miasta[/srodtytul] Rękę do właścicieli prywatnych kamienic zaczynają wyciągać nie tylko samorządy. Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa po raz pierwszy jest gotów sfinansować remont takich obiektów w 100 procentach, nie żądając zwrotu pieniędzy. Do tej pory na bezzwrotne wsparcie mogły liczyć głównie Kościół i miasto. Prywatnym właścicielom pożyczek nie umarzano. Wsparcie musieli oddać w ciągu trzech lat od zakończenia prac. Przez ten czas nieruchomość miała obciążoną hipotekę. Dyskusja o zmianie zasad trwała kilka lat. Przeważyły głosy, że na zabytki Krakowa trzeba patrzeć całościowo. Bo niszczejąca od lat prywatna kamienica obok pięknie odrestaurowanej gminnej psuje także urodę tej drugiej. Pieniądze dzielone przez krakowski komitet w 99 proc. pochodzą z budżetu państwa. W tym roku do rozdzielenia były 42 miliony złotych. – Na 127 wniosków tylko sześć pochodziło od osób prywatnych. W dodatku dwie z nich ostatecznie wycofały się z ubiegania o dotację – mówi Joanna Kamieniarczyk, dyrektor wydziału rewaloryzacji zabytków Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, współpracująca z komitetem. Łącznie prywatni właściciele dostali z tej puli 900 tys. zł. Teraz jednak powinno być im łatwiej sięgnąć po pieniądze. Choć do zmian podchodzą ostrożnie. W Krakowie bowiem konkurencja jest ogromna. Samych kamienic, willi i domów, które zostały wpisane do rejestru zabytków, jest w mieście blisko 800. – Zanim dostałem wsparcie, odmawiano mi sześć razy. I to nie z powodu jakości wniosku, ale braku pieniędzy – opowiada Janusz Zalewski, właściciel kamienicy przy ulicy Rakowickiej, który korzysta ze wsparcia SKOZK. Remont budynku prowadzi od 19 lat. Gdy go zaczynał, budowla właściwie była ruiną. Jak szacuje, potrzebuje jeszcze około dwóch milionów złotych, by wymienić dach, zrobić dodatkowe schody prowadzące do kamienicy z podwórka, a także dokończyć renowację cennej polichromii. – Walka o odnowienie kamienicy to kwestia wiary. Wciąż nie można sobie pozwolić na hurraoptymizm – podkreśla Zalewski. Opinię tę podziela Mirosław Szypowski, prezes Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości. – Państwo co prawda znowelizowało ustawę o wspieraniu termomodernizacji i remontów, co ułatwia właścicielom dostęp do tak zwanej premii kompensacyjnej, ale to zaledwie kropla w morzu potrzeb – uważa. – Państwo i większość samorządów nadal traktują właścicieli kamienic jak zło konieczne. Trudno im uzyskać jakiekolwiek pieniądze na remonty, a to przecież za sprawą polityki państwa ich kamienice były niszczone przez kilkadziesiąt lat komunizmu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL