fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Akcje na GPW mocno w dół

To oznacza największy spadek od niemal dwóch miesięcy. Fatalne nastroje na rynkach akcji to efekt powrotu wśród inwestorów obaw o kondycję światowej gospodarki. To oznacza największy spadek od niemal dwóch miesięcy. Fatalne nastroje na rynkach akcji to efekt powrotu wśród inwestorów obaw o kondycję światowej gospodarki.
Rzeczpospolita
Przed publikacją wieści z rynku nieruchomości w USA akcje na GPW mocno taniały. Dane faktycznie okazały się fatalne
Wczoraj w Warszawie nie było śladu po poniedziałkowym optymizmie. WIG20 już na otwarciu znalazł się pod kreską, a z czasem sytuacja wyglądała coraz gorzej. W efekcie indeks osunął się o 2,25 proc. To spadek największy od prawie dwóch miesięcy.
Fatalne nastroje to efekt powrotu obaw o kondycję światowej gospodarki. Przez cały dzień niczym widmo nad rynkami unosiła się perspektywa popołudniowej publikacji danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Zanim jeszcze informacje te ujrzały światło dzienne, wiadomo było już, że będą słabe – analitycy oczekiwali spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym do 4,75 mln sztuk (w skali roku), czyli poziomu najniższego od marca 2009 r. O godz. 16 okazało się, że dane są jeszcze gorsze – sprzedaż zmalała aż do 3,83 mln.
Amerykańskie indeksy zamknęły się na poziomie najniższym od siedmiu tygodni. Dow Jones stracił 1,32 proc. Utrzymał się jednak powyżej 10 tys. punktów. Wyczekiwane dane z USA przyćmiły inne odczyty makro, które pojawiły się w ciągu dnia. Bez echa przeszedł kolejny (zgodny z poprzednim) szacunek szybkiego wzrostu niemieckiej gospodarki w II kw. Wrażenia na inwestorach nie zrobiły nawet lepsze od prognoz dane o zamówieniach w przemyśle strefy euro. Nerwowe reakcje graczy na GPW to konsekwencja wydarzeń za granicą. W momencie zamykania sesji w Warszawie główne indeksy w Europie Zachodniej spadały po ok. 2 proc. Objawem ucieczki od ryzykownych aktywów był dalszy wzrost popytu na bezpieczne obligacje skarbowe. W wyniku wzrostu cen rentowność dwuletnich papierów amerykańskich spadła rekordowo nisko, niewiele przekraczając 0,46 proc. Na rynkach walutowych zdecydowanie umocnił się uznawany za bezpieczną przystań frank szwajcarski. Z kolei trwające umocnienie jena już rano doprowadziło do kolejnej wyprzedaży na japońskiej giełdzie. W obawie o kondycję eksporterów indeks Nikkei spadł tam do poziomu najniższego od 15 miesięcy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA