fbTrack

Kraj

Komisja hazardowa nie dostała prywatnych billingów Tuska

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Szef Kancelarii Premiera nie przekazał prokuraturze numeru telefonu domowego i prywatnej komórki Donalda Tuska. Mogłoby to pomóc komisji śledczej w ustaleniu, czy doszło do przecieku
4 lutego premier zapewnił posłów z hazardowej komisji śledczej, że nie będzie problemów z przekazaniem billingów jego połączeń. – Bardzo chętnie bym panu dzisiaj udostępnił wszystkie moje billingi – mówił do śp. Zbigniewa Wassermanna (PiS), który żalił się, że komisja nie dysponuje tymi dowodami.
11 dni po tym przesłuchaniu szef Kancelarii Premiera w piśmie do prokuratury podał jednak tylko służbowe numery stacjonarne, z których korzysta Donald Tusk. „W aktach osobowych nie ma informacji o prywatnym numerze stacjonarnym i komórkowym” – tak Tomasz Arabski tłumaczył prokuraturze, dlaczego nie przesyła także numerów prywatnych szefa rządu. Z tych samych powodów Arabski odmówił podania telefonu domowego Sławomira Nowaka, byłego szefa gabinetu politycznego premiera. [wyimek]Arabski tłumaczył, że prywatnych numerów premiera nie ma w aktach[/wyimek]
– Istotnie nie otrzymaliśmy z Kancelarii Premiera informacji o tych numerach – potwierdza Jolanta Waś z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. – W związku z tym nie byliśmy w stanie przekazać komisji śledczej informacji, o których ustalenie się do nas zwróciła. Waś dodaje, że śledczym nie udało się ustalić numerów Tuska i Nowaka w inny sposób. Prokuratura nie będzie już badać tego wątku, robiła to tylko na zlecenie komisji, która na początku sierpnia zakończyła prace. Postawą Kancelarii Premiera jest oburzona Beata Kempa, posłanka PiS z komisji śledczej: – To wygląda na utrudnianie postępowania przez ministra Arabskiego. Ciężko uwierzyć, że szef Kancelarii Premiera nie zna prywatnych numerów Donalda Tuska. Zwłaszcza że panowie znają się prywatnie od lat. Jej zdaniem brak wszystkich billingów Tuska i Nowaka sprawi, że bardzo trudno będzie wyjaśnić, czy i jak doszło do przecieku w sprawie afery hazardowej. – Komisja podjęła uchwałę o tym, że powinno się ustalić numery telefonów. Uchwała ta powinna być zrealizowana – podkreśla poseł Bartosz Arłukowicz (Lewica). – Zamknięcie prac komisji przez przewodniczącego Mirosława Sekułę (PO) to uniemożliwia i po raz kolejny pokazuje, że celem prac komisji nie było ustalenie prawdy, tylko zamknięcie sprawy – Jestem przekonany, że przeciek nastąpił. Lecz mam na myśli przeciek z CBA do „Rz”. Żadne dowody nie wskazują na to, by przeciek był z Kancelarii Premiera – mówi „Rz” poseł Jarosław Urbaniak (PO). Arabski nie odbierał od nas telefonu. Nie odpowiedział też na pytania przesłane na piśmie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL