fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Kredyty walutowe mocno zagrożone

Fotorzepa, Tomasz Gorajski TG Tomasz Gorajski
Nowe zalecenia nadzoru finansowego mogą spowodować, że część banków na kilka lat będzie musiała wstrzymać udzielanie kredytów walutowych
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przygotował projekt nowelizacji Rekomendacji S (zaleceń dotyczących udzielania kredytów hipotecznych).
Najbardziej kontrowersyjny jest zapis wprowadzający wewnętrzny limit udziału kredytów walutowych, który nie mógłby przekraczać 50 proc. portfela kredytów na nieruchomości. Możliwość wprowadzenia tego typu ograniczenia zapowiadał na początku czerwca, na łamach „Rz” Andrzej Stopczyński, dyrektor zarządzający pionem bankowym w UKNF. Bankowcy krytykują te propozycje.
[wyimek][b]65 procent[/b] to udział kredytów walutowych w rynku hipotecznym w 2009 r.[/wyimek]
— Część banków na kilka lat będzie musiała całkowicie wstrzymać udzielanie kredytów walutowych — ostrzega Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polskich.
Jego zdaniem ograniczenia ilościowe nie powinny mieć miejsca w rekomendacji. — Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że kurs walutowy może się zmieniać, w związku z tym powstaje pytanie jak banki będą musiały reagować na te zmiany i czy będą zmuszone do odsprzedawania w takiej sytuacji części portfela ? — zastanawia się Mariusz Zygierewicz.
Nowe rozwiązania są tym bardziej bolesne, że udział kredytów walutowych w całkowitej wartości udzielanych kredytów rośnie (głównie tych w euro). Z danych ZBP wynika, że w I kwartale wynosił on ponad 18 proc., podczas gdy rok wcześniej niecałe 5 proc.
Obecnie kredytów w euro udziela 15 banków. W niektórych bankach stanowią one gros wszystkich udzielanych kredytów na zakup nieruchomości. W DnB Nord jest to ponad 90 proc., w DB PBC ponad 80 proc. nowo udzielanych kredytów, w Multibanku około 60 proc., w BOŚ Banku w pierwszym kwartale było to 51 proc.
Klienci chętnie decydują się na zadłużenie w tej walucie, bo płacą niższe raty. Dziś rata nowego kredytu w złotych, na 300 tys. zł, udzielonego na 30 lat wynosi 1 772 zł, a w euro 1 439 zł. Przedstawiciele UKNF argumentują, że doświadczenia innych krajów pokazują, że wysoki udział zadłużenia w walutach obcych może być bardzo niebezpieczne.
„Za główną przyczynę niestabilnych boomów kredytowych w krajach naszego regionu uznaje się masowe udzielanie gospodarstwom domowym kredytów walutowych, których źródłem finansowania były zaciągane przez banki pożyczki zagraniczne. Przykład Węgier i Rumunii pokazuje, że banki centralne tych krajów nie były w stanie zahamować nadmiernego wzrostu akcji kredytowej, ponieważ wzrost stóp procentowych w tych krajach relatywnie zwiększał popyt na kredyty walutowe kosztem udzielanych w walucie krajowej” - pisze UKNF w uzasadnieniu projektu.
Przedstawiciele nadzoru przypominają, że silne wahania kursów walutowych i trudności banków w pozyskiwaniu finansowania, które przyczyniły się do rozszerzania widełek kursowych, spowodowały wzrost wysokości rat kredytów walutowych. Gdyby nie spadek stóp procentowych, decyzją Szwajcarskiego Banku Narodowego, skutki zadłużania w walutach obcych byłyby znacznie bardziej dotkliwe dla klientów, a w konsekwencji także dla sektora bankowego.
Udział kredytów walutowych w kredytach mieszkaniowych polskich gospodarstw domowych wynosił na koniec 2009 r. 65 proc. Na koniec ub. r. ich wartość sięgnęła 140,7 mld zł. W rezultacie ponad jedna trzecia (34,1 proc.) całkowitego zadłużenia gospodarstw domowych to zobowiązania w walucie obcej. W portfelu tym dominują kredyty w CHF. Projekt nowelizacji będzie konsultowany z bankami, organizacjami zrzeszającymi banki i NBP. Planowane są także spotkania z rynkiem, w celu omówienia projektu. Jesteśmy otwarci na propozycje zmian, jeśli okażą się uzasadnione - deklaruje Marta Chmielewska-Racławska z UKNF.
Przedstawiciele banków rozpoczęli analizę, oficjalne stanowisko ma być wypracowane do 11 sierpnia. - Jesteśmy zaskoczeni tak daleko idącymi ograniczeniami, które mogą się negatywnie przełożyć na rynek nieruchomości, bo część klientów nie zdecyduje się na zaciągniecie, droższego kredytu w złotych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA