fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Euzebiusz Smolarek związał się z Polonią Warszawa

Po ponad 20 latach za granicą Euzebiusz Smolarek wraca do Polski. Będzie największą gwiazdą ekstraklasy
Polonia Warszawa będzie jego pierwszym polskim klubem. Na dwa najbliższe lata, chyba że golami w ekstraklasie zapracuje na kolejny kontrakt na Zachodzie. Z byłych reprezentantów, którzy tego lata podpisali umowy z polskimi klubami, on na powrót do wielkiej piłki ma największe szanse.
Nie skończył jeszcze 30 lat, przed Euro 2008 zarobił fortunę na reklamach, jego nazwisko rozpoznawały gospodynie domowe, a Racing Santander zapłacił za niego wtedy 5 milionów euro Borussii Dortmund.
Gdyby ktoś wówczas powiedział, że po dwóch sezonach Smolarek będzie z uśmiechem podpisywał kontrakt z klubem ekstraklasy, nikt by nie uwierzył. Ebi do Polski przyleciał w poniedziałek, mając umowę z Polonią w ręku. Podpisał ją, zanim pożegnał się z grecką Kavalą, która popadła w finansowe tarapaty i nie było jej stać na utrzymywanie zawodnika za ponad pół miliona euro rocznie.
Umowa z właścicielem Polonii Józefem Wojciechowskim zawierała klauzulę o natychmiastowym rozwiązaniu, jeśli w trakcie badań lekarskich okazałoby się, że Smolarek ma jakąś ukrytą kontuzję. – Nie mogliśmy sobie pozwolić na drugiego Arkadiusza Onyszkę, z którym związaliśmy się, nie wiedząc o jego problemach ze zdrowiem – tłumaczył wczoraj właściciel Polonii.
Smolarka lekarz Jacek Jaroszewski badał szczegółowo, ale w trybie ekspresowym. Piłkarz przeszedł wszystkie testy i po 15 przyjechał do podwarszawskiej siedziby J.W. Construction, by uzgodnić ostatnie szczegóły. Do dziennikarzy wyszedł kwadrans później ubrany w lekki sweterek, dżinsy i trampki. Byli z nim dyrektor sportowy klubu Paweł Janas i prezes Wojciechowski, który przedstawił go jako tego, który ma strzelać dla Polonii bramki.
– Gra tego piłkarza podobała mi się od dawna, rozmowy o jego kontrakcie nie były długie. Polonia potrzebuje takiego napastnika, by walczyć o najwyższe cele. Potwierdzam, że Smolarek będzie zarabiał ok. 400 tys. euro rocznie – mówił Wojciechowski.
Ostatnie dwa lata dla Smolarka były najtrudniejsze w karierze. Historia upadku jednego z najważniejszych piłkarzy kadry Leo Beenhakkera jest krótka i bolesna – na Euro zawiódł jak cała reprezentacja Polski, Racing nie chciał go dłużej utrzymywać i próbował wysłać na siłę do Tuluzy, później wypożyczył do Boltonu Wanderers, gdzie Polakowi w 12 epizodach ligowych nie udało się strzelić ani jednego gola. Znalazł miejsce w Kavali, w 15 spotkaniach rywali bramkarzy pokonał trzy razy.
Mówi się o nim, że jest trudny i nie nawiązuje przyjaźni. On twierdzi, że tak myślą tylko ci, którzy nie chcą go bliżej poznać. W ekstraklasie będzie największą gwiazdą, także najlepiej opłacaną. W kraju przez dłuższy czas mieszkał ostatnio w 1987 roku, przed wyjazdem do Niemiec, a potem Holandii. Mówi, że chce się do Polski przenieść z rodziną: holenderską narzeczoną Thirzą i trzymiesięcznym synkiem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA