fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Silna kontrola państwa nad GPW utrudni wrogie przejęcie

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
GPW to kolejna po Lotosie i Orlenie spółka, w której Skarb Państwa chce zabezpieczyć swoje interesy zapisami statutowymi
Akcje imienne, które nie zostaną przekształcone w akcje na okaziciela przed ofertą publiczną, będą dawały na walnym zgromadzeniu dwa głosy na walor. W praktyce oznacza to, że Skarb Państwa, który planuje pozostawić w swoich rękach 36 proc. akcji giełdy, będzie kontrolował sytuację na WZA, mając ponad 50 proc. głosów.
Dodatkowo inni akcjonariusze bez względu na liczbę posiadanych akcji będą mogli korzystać z nie więcej niż 10 proc. ogółu głosów w spółce. Inwestorzy, którzy nie ujawnili swoich powiązań własnościowych z innymi podmiotami, będą karani odebraniem prawa głosu ze wszystkich oprócz jednej posiadanej akcji.
W ten sposób MSP (ma teraz 98,8 proc. walorów GPW) chce zabezpieczyć giełdę przed wrogim przejęciem. – Można wyobrazić sobie scenariusz, w którym duży fundusz omija statutowe zapisy, kupując akcje GPW poprzez spółki zależne – mówi jeden z analityków.
[wyimek]36 procent akcji GPW chce zatrzymać Skarb Państwa po jej debiucie [/wyimek]
Zdaniem prawników zaproponowane zapisy są kontrowersyjne. – Kodeks spółek handlowych dopuszcza bardzo ograniczone wyjątki od zasady, że każdej akcji przysługuje jeden glos. Nowy statut jest bardzo śmiałym rozszerzeniem takiego wyjątku. Takie kontrowersyjne zapisy będą kontestowane przez akcjonariuszy i mogą być źródłem prawnych przepychanek – komentuje Konrad Konarski, partner w kancelarii Baker & McKenzie.
Zmiany związane z listopadowym debiutem GPW, przygotowane z kancelarią Weil Gotshal & Manges, głosowane będą na najbliższym WZA w piątek.
GPW ma się upodobnić do  firm giełdowych przez dodanie do statutu zapisu, że akcjonariusze mają prawo do dywidendy (do 2009 r. spółka nie dzieliła się zyskiem). Mniejszościowi udziałowcy będą mieć prawo obsadzać jedno miejsce w radzie giełdy. Znajdzie się w niej też dwóch niezależnych członków. Obecnie w radzie zasiada siedem osób. Kluczowe decyzje – np. kupno systemu czy przejęcia innych spółek – rada będzie musiała akceptować większością 4/5 głosów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA