fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Mamy trzy nowe skocznie

Kamil Stoch podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Na rozpoczynających się dziś w Szczyrku i Wiśle letnich mistrzostwach Polski szykuje się wielki pojedynek Adama Małysza z Kamilem Stochem.
Kamil jest w wybornej formie. Wygrywa konkurs za konkursem, jak Małysz w najlepszych latach. Kto wie, może wreszcie doczekamy się przełomu w jego karierze – mówi „Rz” Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Mistrzostwa Polski będą ostatnim sprawdzianem naszej kadry przed cyklem Letniej Grand Prix, który rusza w Hinterzarten z początkiem sierpnia. Pierwszy dzień mistrzostw będzie miał wyjątkową oprawę. Między pierwszą a drugą serią indywidualnego konkursu na obiekcie K-95 w Szczyrku Skalite otworzony zostanie uroczyście kompleks trzech nowych skoczni.
– To jeden z najnowocześniejszych obiektów w Europie. A przecież kilkanaście kilometrów dalej, w Wiśle, jest jeszcze piękna duża skocznia K-120, są maleńkie skoczeńki w Bystrej i Goleszowie, co w 80 procentach zabezpieczy nam krajowe szkolenie – podkreśla Tajner.
Prezes PZN cieszy się ze znakomitej formy wielu młodych polskich skoczków, którzy ławą atakują pozycję starych mistrzów.
– Rozmawiałem z trenerami, Łukaszem Kruczkiem i Piotrem Fijasem. Są mile zaskoczeni, sami nie wiedzą, dlaczego jest aż tak dobrze. Być może to efekt treningów na skoczni K-95 w Szczyrku. To trudniejszy obiekt niż klasyczne „kopyto” w Ramsau. Podkreślają to sami zawodnicy, którzy uważają, że po skokach w Szczyrku prawidłowe odbicie z progu na innych obiektach jest już znacznie łatwiejsze – tłumaczy Tajner, który przed laty, gdy coś źle się działo z formą Małysza, od razu jechał do Ramsau.
– A teraz zostałbym w Szczyrku – mówi prezes i chwali współpracę Małysza z fińskim trenerem Hannu Lepistoe.
– Hannu już jest w Wiśle, przyleciał dzień przed pierwszym konkursem. Ma zadowoloną minę, bo Adam jest naprawdę w dobrej formie, choć w czerwcu był w jeszcze lepszej – twierdzi Tajner.
Indywidualny konkurs w Szczyrku rozpocznie się dziś o 20. W pojedynku Małysz – Stoch trudno wskazać faworyta. Ostatnie wyniki przemawiają za Stochem, ale Małysz to Małysz.
W sobotę wieczorem w Szczyrku Skalite zostanie rozegrany konkurs drużynowy, a w niedzielę od godz. 15 druga część rywalizacji Małysz – Stoch w Wiśle-Malince na skoczni K-120. Tam pod koniec sierpnia odbędą się konkursy Letniej Grand Prix.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA