fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Profesorowie dostali 34 mln zł, szukają studentów do pracy

prof. Jarosław Marszałek
Fotorzepa, Beata Kitowska BK Beata Kitowska
Są pieniądze na badania, którymi ma się zajmować 100 doktorantów
Rozsądny, ale z dziecięcą ciekawością świata, wytrwały, ale z głową pełną zwariowanych pomysłów, posiadający rekomendacje profesorów, ale niebojący się dokonać więcej niż oni – takich młodych badaczy poszukują doświadczeni profesorowie do pracy przy międzynarodowych projektach badawczych.
Ośmiu naukowców otrzymało właśnie ponad 34 mln zł z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP) na utworzenie – w ramach programu Międzynarodowe Projekty Doktoranckie – szkół doktoranckich dla młodych uczonych.
Przy ośmiu projektach zatrudnionych będzie w sumie 100 doktorantów.
– Będziemy ich teraz poszukiwać przez ogłoszenia w prasie polskiej i zagranicznej oraz na stronach internetowych poświęconych nauce – zapowiada prof. Jarosław Marszałek z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Prof. Marszałek koordynuje projekt „Biomolekularna chemia: interdyscyplinarne podejście do badania zależności struktura – funkcja białek”. Poszukuje dziesięciu osób do pracy.
– Zajmujemy się białkami, które są niezbędne do przeżycia komórki i powiązane z występowaniem różnych chorób – opowiada naukowiec. – Liczymy na to, że zdobędziemy wiedzę, która np. umożliwi lekarzom zrozumienie, dlaczego mutacja w danym białku powoduje schorzenie.
Profesorowie potrzebują osób mających zadatki na dobrych badaczy. – Najważniejszy jest entuzjazm – sądzi prof. Marszałek. – To cecha rzadko spotykana, a gwarantuje, że w miarę upływu czasu badacz, zamiast być coraz bardziej zmęczony i znudzony tym, co robi, będzie coraz bardziej zainteresowany – wyjaśnia.
Dodaje, że dobry badacz musi też mieć tzw. zdrowy rozsądek. – Absolutnie nie może mieć skłonności do tworzenia spiskowych teorii – podkreśla profesor. – Ważna jest też umiejętność koncentracji. Nie można jedną ręką trzymać komórki przy uchu i rozmawiać, a drugą robić eksperyment.
Każdy z młodych naukowców dostanie stypendium w wysokości 4,5 tys. zł miesięcznie (zwykłe doktoranckie wynosi ok. 1 tys. zł). Każdy też będzie prowadził część badań za granicą.
Dziesięciu, którzy zostaną zaangażowani do projektu „Od genomu do fenotypu – kompleksowe podejście do genomiki funkcjonalnej”, będzie mogło wyjechać do Kanady, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii.
– Będą pracować nad rozszyfrowywaniem, za co odpowiedzialne są geny. Jeśli lepiej je poznamy, to możemy pomyśleć o nowych terapiach – opowiada koordynator projektu prof. Artur Jarmołowski z Wydziału Biologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Chciałby mieć w swym zespole młodych ciekawych świata. – Oczywiście pracowitość jest ważna, ale bez takiej dziecięcej ciekawości niewiele da – mówi.
Każdy naukowiec szua też osób z konkretnych dziedzin. Na przykład dr hab. Sławomir Zadrożny z Instytutu Badań Systemowych PAN w Warszawie do projektu „Obliczenia inteligentne” potrzebuje przede wszystkim informatyków, matematyków, bioinformatyków. Miejsc jest 15.
– Można powiedzieć, że pracujemy nad sztuczną inteligencją – zdradza Zadrożny. – Bo inteligencja obliczeniowa to próba uwzględnienia w obliczeniach sposobu rozumienia rzeczywistości przez człowieka.
Na ogłoszenia naukowców mogą odpowiadać osoby po studiach magisterskich. Powinny spełniać kryteria rekrutacji podane przez FNP (m.in. wysoka średnia ocen ze studiów, dobra nota z dyplomu, doświadczenie zagraniczne).
Profesorowie mogą dodać też własne wymagania. – Będziemy chcieli, by kandydat przedstawił pięciominutową prezentację w języku angielskim o wykonanej pracy badawczej. Może to być praca magisterska – zapowiada prof. Marszałek.
Dla młodych ludzi międzynarodowe projekty to szansa na rozpoczęcie kariery naukowej zupełnie innej niż ich naukowych opiekunów.
– Kończyłem doktorat w strasznych latach 80. Do laboratorium przyjeżdżali koledzy z zagranicy i szmuglowali odczynniki, byśmy mogli przeprowadzać eksperymenty – wspomina prof. Jarmołowski. – Teraz młodzi mają otwarte okno na świat.
Profesorowie mają nadzieję, że wysokie stypendia z FNP pozwolą im zatrzymać najlepszych w polskich laboratoriach. – Doktoranci na całym świecie są napędem nauki – zaznacza prof. Marszałek. – Każde pokolenie myśli trochę inaczej. I tak jak nie można robić filmu bez młodych reżyserów czy aktorów, tak samo nie można rozwijać nauki bez młodych naukowców.
Prof. Jarmołowski: – Jeśli w laboratorium nie ma dobrych doktorantów, to ono umiera. Znam takie miejsca, gdzie jest pięciu świetnych profesorów, ale oni działają jak w letargu. Młode umysły stymulują. Jeśli przychodzi do mnie doktorant z pytaniami, to – nieważne w jakim jestem humorze – muszę prowadzić z nim dyskusję i to mnie uskrzydla. Dzięki temu wciąż jestem młody duchem.
Program FNP jest dofinansowywany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
[i]Więcej o programie MPD
[link=http://www.fnp.org.pl]www.fnp.org.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA